grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Sprzątanie

7 Komentarzy

Będzie bez zdjęcia „przed” i „po”, bo to nie jest tak, jak z hodowaniem kwiatków i moglibyście nie zauważyć różnicy. Sama czasem nie widzę. Synafio, dziś było tak:

 

– Dobra, wyjdź już, wyjdź- mówię do Malej Dziewczynki- bo sobie bose stopy od tej podłogi ubrudzisz. A mówię to nerwowym tonem. W dłoni trzymam miskę psią, więc zwierzak zbliża się zaintrygowany

– Aaale.. – Mała patrzy na podłogę- ona nie jest wcale brudna…- u nas w domu każdy musi dyskutować. Pod wpływem mojego wzroku jednak rezygnuje.

– A ty? Co się gapisz?- pytam psa niezbyt uprzejmie- jak mozna bylo tak zabrudzic miski?- ten cofa się, wypychajac cielskiem Małą Dziewczynkę.

 

Wkraczam do łazienki. Dziewczyny malują się

– Podłoga w kuchni jest tak brudna, że w nocy się do niej przylepiłam. A miałam potworny ból głowy. Czy wam to nie przeszkadza?- sięgam po mopa.

– Że ty się przylepiłaś?- żartuje M.

– Że sie coś rozlało- zawieszam głos bohatersko- Muszę się wam do czegoś przyznać. Jestem dziś ogromnie rozdrażniona. Wszystko mnie denerwuje. Nie wy konkretnie, tylko wszystko- brudna podłoga, gorąco, krzyki. Dawno się tak nie czułam, taka wściekła.

– Ty tak masz ze trzy razy w miesiącu- M. otwarcie sę śmieje na widok mojego zdziwienia- A przed miesiączką to ze trzy dni.

Tak to wyglada po wielu latach komunikowania córkom swoich emocji i poziomu zmęczenia. Podłogę zmyłam. Oczywiście nie dlatego, że była brudna. Bo mnie drażniła.

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

7 thoughts on “Sprzątanie

  1. Ależ to piękne, że tak Cię znają! I że tak rozumieją, no 🙂 Bo to tak odczytałam, tę historię, aczkolwiek wyobrażam sobie, że musiało cię to nieco… rozdrażnić? 😉

  2. O! U nas też wszyscy dyskutują.

  3. U nas też dyskutują i sobie do dziś wyrzucam , jak mogłam dopuścić do tego żeby 6 osób mówiło, co im leży na wątrobie, wobec siebie i świata -końca nie widać …. U mnie jak były PMsy to MMż był bardziej łysy w okolicach pełni. Teraz nie będzie PMSów, a i tak podłoga się cholernie lepi, ale nie wchodzę bez potrzeby na górę 😛 pozostając na trawie . Łysina constans ;0

    • Mąż jakoś mniej się przejmuje tym PMsami… Ma inne problemy- tylko nie wiem, czy „na szczęście”. Są dobre strony mojego wczorajszego rozdrażnienia: podłogę zmyłam dokładnie, więc ładna jest, syn biurko i akwarium posprzatał (aż mnie zatkało), a ja byłam w kinie- i to takim, jak lubię, studyjnym…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s