grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

O cierpliwości

8 Komentarzy

petunia

Petun w języku południowoamerykańskich Indian to tytoń. Petunia jest z nim spokrewniona, ale wieczorem, gdy pachnie nią słodko nie tylko cały balkon, ale i duży pokój, jakoś trudno mi w to uwierzyć.

Wczesną wiosną wpadła do mnie Koleżanka z Podwórka

– Spojrzalam na twój balkon i zrobiło mi się bardzo smutno. Musiałam zajrzeć.

Balkon. No tak, okoliczne balkony zdobiły pierwsze kupne sadzonki- głównie bratki i aksamitki, ale także i pelargonie, a nasz… nasz był goły. Koleżanka z Podwórka spojrzała mi glęboko w oczy: brak kwiatów na MOIM balkonie, musiał niepokoić przyjaciół… Dość długo rozmawiałyśmy.

Następnego dnia przejrzałam zawartość portfela, westchnęłam kupując ziemię- ta musi być przecież dobra- i torebki z nasionami. Nasionami petunii.

Razem z Małą Dziewczynką odszukałyśmy pojemniczki i napełniłyśmy je ziemią. Ona robiła palcem dziurkę, ja wsypywałam kilka nasion, ona otulała je jak najstaranniej, potem robiła następną dziurkę, ja wkladałam nasiona, przykrywała je znowu, robiła miejsce dla następnych, ja siałam i tak dalej, aż do końca nasion i aż do końca miejsca na nie… Potem przyszedł czas na podlewanie i czekanie. Na sąsiednich balkonach zrobiło się kolorowo i wesoło, wiatr rwał płatki kwiatów, które kręciły kółka w powietrzu, padaly deszcze, prażyło słońce. My czekaliśmy.

Koleżanka z Podwórka zajrzała jeszcze raz, ale na widok zastawionego doniczkami stołu kuchennego, uśmiechnęla się lekko i słowa nie były już potrzebne.

Po kilku tygodniach (!) przesadzaliśmy na balkon mocne rośliny- oczywiście z Małą Dziewczynką, a nawet z Mężem.

Dziś oszalamiający zapach petunii, które wylewają się ze skrzynek, czuć wieczorem w naszym mieszkaniu a nawet u sąsiadów. Podlewają je deszcze, a słońce karmi promieniami. Pięknieją coraz bardziej. Balkon zresztą też. Koleżanka z Podwórka śmieje się do mnie z daleka. I w jej rodzinie zaszły dobre, długo wyczekiwane, zmiany.

Gdy więc ksiądz grzmiał w czasie niedzielnego kazania o ciąglym. grzesznym braku cierpliwości wśród wiernych zgromadzonych na Mszy Świętej, pomyślalam sobie, że może powinien pogadać z petuniami na moim balkonie. One sporo (u)słyszały.

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

8 thoughts on “O cierpliwości

  1. Albo z moimi balkonowymi nagietkami. Jeszcze nie kwitną! …Ale już, już widzę pączki 🙂

  2. Nie jestem taka cierpliwa -kupuję kwitnące sadzonki petunii na giełdzie kwiatowej …marzą mi się nasturcje , ale jakoś tak nie potrafię siać pikować , mój mąż ma rękę do kwiatów ja jestem od podziwu dla roślin i ogrodnika . A opowieść bardzo wdzięczna 🙂

  3. Hmm…może zrobię eksperyment i posieje -tak dla poćwiczenia cierpliwości ? ? Moim uprawom grozi zazwyczaj przesuszenie , bo ja jestem entuzjastka żywego,ale bardzo roztargnioną 😛 i muszę wybierać wytrzymałe okazy 🙂

    • Qumo, przyznam, że w tym ćwiczeniu, które wykonalam przypadkiem- tak jak wiele innych, które mi życie przynosi- najtrudniejsze były dwa bodajże elementy. Pierwszy: co roku kupowałam na balkon sadzonki, ktore sadziłam zaraz po zielonym, świątecznym owsie. Następowalo to wraz z porządnym sprzątaniem, nową koncepcją dekoracyjną na dany rok i… moi przyjaciele i znajomi przywyczaili się do tego, a ja także. W tym roku zabraklo kilku czynników do tego stanu, co pogłębiło trochę poczucie… no beznadziei. Było inaczej. A to inaczej wyglądało- gorzej. I wtedy ten drugi element: łatwiej byłby mi trenować cierpliwosć tak po prosu, niż trenować ją. gdy słysze pytania ” Dlaczego u ciebie nieładnie? Dlaczego tak?” I u innych przez ten czas jest „ładnie” 🙂 A tu Qumo jest dużo odniesień do życia, tak jak przy „Wychowaniu w…” gadałyśmy… Matki wielokrotnie ten temat ćwiczą wiele, wiele lat… A kwiatki na balkonie są jednym z wielu (pewnie mniej ważnych) elementów. Hodowanie kwiatów polecam 😀 Zawsze 😀

  4. Pingback: Jak umierają kwiaty | grand Mader

  5. Pingback: Zbuntowana ziemia | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s