grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Wśród wrzosów o szkole

3 komentarze

wrzos1

Spacerowałam po ogrodzie bardzo przeziębiona. Kichająca, ale zachwycona: „ A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety”. Wrzosy przypomniały mi pewną sytuację sprzed kilku dni.  Z. wrócił ze szkoły

– Mam się nauczyć wiersza

– Jakiego?

– Zaraz przyniosę, bo dokładnie nie pamiętam.

Wrócił z podręcznikiem i zaczął czytać. W pokoju zrobiło się cicho, nawet Mała Dziewczynka przerwała zabawę i zaintrygowana.

Kiedy się wypełniły dni

i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.

( A lato było piękne tego roku ).

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ).

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I ci, co dobry mają wzrok
i słuch, słyszeli pono,
jak dudni w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.

I śpiew słyszano taki: – By
słoneczny czas wyzyskać,
będziemy grzać się w ciepłe dni
na rajskich wrzosowiskach.

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął,
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,
żołnierze z Westerplatte.

Zapachniało Gałczyńskim, wrzosami, wojną i łzami

– Też się uczyłam tego wiersza- powiedziała najstarsza córka

– Ja też- przytaknął Mąż i nawet zaczął mówić pierwszą zwrotkę.

– I ja. Choć moja pani nie kazała, nauczyłam się, bo jest piękny- pochwaliła się Krysia zwrotką drugą

– Ja też- uśmiechnęłam się wzruszona, więc wszyscy wiedzieli, że nic mówić teraz nie będę.

– A ja? A ja?-  Mała Dziewczynka poczuła się (jeszcze?) wykluczona- Też będę? Też?

Widziałam, że synowi robi się raźniej. Ucieszył się, że jest częścią wspólnoty, i to międzypokoleniowej! Uważam, że bardzo ważne jest, żeby w kanonie lektur, wierszy do nauczenia, pozostawały niezmienne fragmenty. To niesłychane czytać te same książki, deklamować te wiersze, które mówili kiedyś w dawnej, zapewne dziwacznej, szkole, dziadkowie. One pomagają odnaleźć więź, zachować ją, a czasem nawet -prowadzić rozmowę. Często czytając coś Malej Dziewczynce, przypominam, kto wcześniej poznał ten utwór, kto go polubił, skąd książka wzięła się w rodzinie. Te historie słucha równie chętnie. Dziękuję nauczycielkom ( i nauczycielom), które teraz, gdy często „ nie ma obowiązku znać”, tym bardziej „na pamięć” dbają o zachowanie wspólnoty, więzi, szczególnie wtedy, gdy rodzice, dziadkowie, sami tego nie potrafią, nie mają na to czasu, a być może nie są konieczności jej istnienia świadomi.

wrzos2

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

3 thoughts on “Wśród wrzosów o szkole

  1. Pięknie napisałaś o tym, o czym ja chciałam napisać już od dawna, a nie miałam odpowiednich słów. Dziękuję 🙂

    • Dziękuję 🙂 Napisz, czy się uczyłaś tego wiersza na pamięć w szkole?
      Wyszło nam, ze to może nie fragment „Pana Tadeusza”, a wszyscy go znają lepiej lub gorzej- na fejsbuku tak wyszło.

  2. Pingback: Kalendarze | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s