grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Zamiast nalewki, ciąg dalszy

2 Komentarze

– Małe działania zmieniają świat, tak?- zapytała córka, a ja przytaknęłam, zastanawiając się, czy to zauważyła, bo miałam maskę od inhalatora na twarzy. Może zresztą przytaknięcie nie było jej  potrzebne.

– Sushi jest małe? – kontynuowała monolog jeszcze przez chwilę, a ja nie mogłam się odezwać, bo powiedziałabym jej- „Tak, małe, ale dużo kosztuje”. Nie zatrzymywana więc wzięła Małą (!) Dziewczynkę za rękę, przyniosły brakujące składniki i zaczęły pracę w kuchni, oganiając się od pomocników.

maledzialania

fot. M. Deresz- Oszer

 

Dużo małego sushi dość zaskakująco znalazło się na stole w porze kolacji w smutny wieczór, w który nikt inny nie miałby pary zrobić czegokolwiek. Między atakami kaszlu pojawiały się zachwyty. I od tego momentu jakby rozpoczął się proces zdrowienia?

Żeby jednak nie było tak słodziutko, wkrótce:

– To ja może zaraz zajmę się butami? I w ogóle przedpokojem, bo jakoś zrobiło się ich sporo, a między nimi kładzie się pies i zostawia sierść…- zadeklarowałam się pokrzepiona na duchu i ciele („małe działania„, sama pisałam, że są równie dobre, zwłaszcza skoro nie ma siły na większe.)

– Eee… może bardziej zajmij się górą waszych rzeczy do prasowania, bo być może leży w niej mój brązowy sweter, który gdzieś się zapodział. A wiesz… nie chcę wam grzebać  w waszym prasowaniu- zgasiła mnie córka

– Ależ grzeb, grzeb sobie do woli, na zdrowie- pozwoliłam- Przekop sobie nawet tę górę. Spojrzałyśmy na siebie i wybuchnęłyśmy śmiechem.

A ponieważ dziś jest niedziela i do tego odpust w mojej parafii, wielkie słowa św. o. Pio o małych, żmudnych i pozornie nieważnych staraniach:

Tymi słowami mędrzec wysławił dzielną niewiastę: Wyciąga ręce po kądziel, jej palce chwytają wrzeciono (Prz 31, 19). Chętnie powiem wam coś na temat tych słów. Waszą kądzielą są wasze pragnienia i dlatego każdego dnia starajcie się uprząść chociaż trochę. Nitka po nitce realizujcie skutecznie swe plany, a nie zaczynajcie ciągle od początku. Uważajcie następnie, abyście się nie spieszyły, ponieważ w takim przypadku poplątałybyście wszystko i wrzeciono by się zatrzymało. Idźcie więc ciągle do przodu, a chociaż pójdziecie powoli, to odbędziecie jednak wielką podróż (Epist. III, s. 564)

 

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

2 thoughts on “Zamiast nalewki, ciąg dalszy

  1. Wspólnota międzypokoleniowa i drobiazgi – czuje się jak w domu 🙂
    Ostatnio pochorowaliśmy się międzypokoleniowo
    Zaczął dziadek, potem dołączyła mama, na końcu – wnuczek
    Ktoś został na chodzie i włożył zaczyn w trzy miary mąki…
    dobre słowo, gorący obiad, uśmiech, książka, takie właśnie drobiazgi
    Krąży mi po głowie tekst pieśni przywiezionej z ostatniej sesji
    Patrz moimi oczami
    Dotykaj moimi dłońmi
    Tul moimi ramionami
    Mów moimi ustami
    Drobiazgi w których przychodzi Miłość
    Przychodzi i ogrzewa

    • Na ogół choroby roznoszą się międzypokoleniowo, dając okazję do pobycia ze sobą w biedzie. Wtedy widzi się siebie wyraźniej, ostrzej, ale i jest to okazja na to, żeby poczuć współczucie, miłość, ciepło nie tylko od rozgrzanego czoła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s