grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

W lesie

19 komentarzy

O liczeniu w lesie. Możecie się na mnie złościć, bo na zewnątrz rozgrywają się ważne dla Polski i Warszawy sprawy w związku z wyborami samorządowymi, a ja zamiast je komentować, idę z Małą Dziewczynką na wycieczkę, ale… W związku z tym, że nikt nie może (nie potrafi?) do tej pory policzyć głosów, koniecznie chciałam poćwiczyć tę  umiejętność z wnuczką, zanim znajdziemy się z nią w prawdziwym lesie…

Zaczęło się od kaszlu. Mała Dziewczynka otworzyła posłusznie buzię, żeby wypić zalecaną porcję syropku

– On jest taki troszkę niesmaczny, wiesz?- skrzywiła się. Cały dzisiejszy dzień- nie tylko w związku z tym, że głosy wyborców nie mogły być przez awarię systemu porządnie zliczone- zapowiadał się „troszkę niesmaczny”, nieudany. Szaro, buro, ponuro i mokro, a w dodatku ten kaszel…

– Wiesz co? Chodźmy na wycieczkę!- zaproponowałam

– Gdzie?- ucieszyła się Mała Dziewczynka

– Do lasu!

– Przecież nie mogę! Pada, zobacz!

– Więc las przyjdzie do nas!

Na początek włączyłam śpiewy leśnych ptaków, które są TU i wszystkim przydadzą się dziś dla odprężenia. Zostawiłyśmy muzykę w dużym pokoju, a same poszłyśmy do dziecinnego, spakować plecak. Do niego : drugie śniadanie, soczek, kilka garnuszków (małych, ale bardzo solidnych), latarkę, świecę i zapałki (pamiętając, że dziecko plus zapałki równa się pożar), dwie książeczki o zwierzętach, zielony papier kolorowy, nożyczki, serwetki, małe sztućce, kilka kartek z kolorowankami, grę (kto ją jeszcze pamięta?)- „Grzybobranie”, koce i kapę. I co tam jeszcze lubicie mieć na wycieczkach. Do pokoju, w którym zawitał las, miałyśmy daleką drogę. Z plecakiem i wypadającymi z rąk rzeczami (komórkę, komórkę babciu wieź), łatwo nie było, zwłaszcza że musiałyśmy najpierw obejść wszystkie kąty domu. Przysiadłyśmy na moim łóżku i poczytałyśmy dla rozgrzewki bajkę Ezopa „Osioł w skórze lwa”… Gdy wreszcie osiągnęłyśmy duży pokój, tfu, centrum lasu, ustawiłyśmy krzesła wokół dywanu. Rozejrzałyśmy się… No, drzewa to trzeba było sobie samemu „zrobić”. I do tego miałyśmy papier kolorowy i nożyczki, przecież!

las1

 

Drzewa rosły, plecak został wypakowany, przyszła pora na rozstawienie namiotu, który udawały zaczepione na oparciach krzeseł koce. Ledwie schowałyśmy się w nim, gdy przyszedł… wilk

las2

Próbowałyśmy odstraszyć go latarką, ale był nią wyraźnie zainteresowany. A ile było przy tym radości! Po kryjomu przed nim bawiłyśmy się trochę w memo i pokolorowałyśmy jeża i liście. Uciekł dopiero wtedy, gdy rozpaliłyśmy ognisko (świecę!), którego jak wiadomo boją się wszystkie dzikie zwierzęta. Przystąpiłyśmy więc do spałaszowania pysznego jogurtu i ugotowania czegoś w sam raz na drugie śniadanie

lsa2

 

Przydało się wszystko: i serwetki, i naczynka, i świeca… W takim lesie śniadanie dużo bardziej nam smakowało. Potem starałyśmy się znaleźć metodą ciepło- zimno szyszki pochowane w różnych dziwnych miejscach (uważnie je licząc i przeliczając). Śpiewałyśmy piosenki- niestety, nie umiem grać na domowych instrumentach, więc wspomogłam się znowu youtubem TU

No i ostatnia atrakcja: „Grzybobranie”. Poczciwa, stara gra, którą mamy w wydaniu Granny. Rzucanie kostką, liczenie punktów, kroków, zbieranie i wrzucanie do koszyków grzybów. a potem podliczanie, porównywanie i ogłaszanie zwycięzcy, czyli robienie tego, z czym komisja wyborcza jest… w lesie, poszło nam świetnie. Po powrocie do kuchni, ugotowałyśmy krupnik!

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

19 thoughts on “W lesie

  1. Jak dobrze mieć babcię 🙂

  2. Czytam ostatnio historię Mojżesza. Izraelici w Egipcie, w niewoli, wyzysk itd.
    A Słowo mówi, że Bóg im błogosławił. Jak? Błogosławił dając im duże rodziny.
    I zobaczyłam to w Twoim tekście – jakim błogosławieństwem jest rodzina wielopokoleniowa!
    Bo nie ulega wątpliwości, że gdyby nie dziecko…..nie byłoby tej dzielnej niewiasty,
    która pójdzie do lasu, wilka pogoni, zje drugie śniadanie na trawie i jeszcze grzybów nazbiera
    Nie byłoby tej babci, gdyby nie ufne spojrzenie dziecka które chce brać od kogoś kto kocha,
    które od tej miłości chce się uczyć
    Nie byłoby tej cudownej relacji gdyby nie córka przyjmująca i jedno i drugie życie
    Jakie to ważne, żeby w tym co przychodzi, co często jest trudne, umieć zobaczyć błobosławieństwo

  3. Mader, uwielbiam Cię po prostu, no! 🙂

  4. Ale zjadłabym taki babciny krupnik!!! :))) Jak zobaczyłam wilka to od razu wiedziałam, że to wilk, nikt inny :)))

  5. Właśnie dlatego kiedyś chcieliśmy adoptować babcię … bo dla dzieci żadnej nie mieliśmy. W tym naszym dzikim pośpiechu bardzo jej brakowało …Jedna odeszła, a druga nie pojęła jakie to piękne i dobre być babcią . Teraz już nie wie nic. Ale dzieci na swój sposób ją kochają. Ja nie mogę się doczekać wnuków, zwłaszcza, kiedy wczesne macierzyństwo stało się przeszłością. Jeszcze wprawdzie mamy małą dziewczynkę – już dorastającą (to najmłodsze chyba na zawsze zostanie małą dziewczynką ) szczęśliwą dzisiaj , że na „dysce” tańczyła ze wszystkimi kolegami z klasy …może to wilczki? 😛

    • na wilczki trzeba uważać 😛 Wprawdzie na fejsbuku jedna pisarka dla młodzieży sugerowała, że wilka można przekupić pasztetem, ale… nie byłabym taka pewna. Kiedyś babcie były bardziej stateczne, nawet jak się „przyznawały: do wnuków 🙂

  6. To może teraz pójdźmy na wycieczkę w góry.
    Kozice i świstaki nie są groźne. Można iść bez pasztetu!

  7. Otóż to, tego też się warto uczyć od dzieci – ciekawości tego co nowe i nieznane
    Przecież nie musimy od razu wchodzić na Rysy 🙂
    Możemy zacząć np. od Piątkowej, tam jest taka fajna ścieżka edukacyjna dla dzieci

  8. Piękna historia. Co znaczy uczucie i odrobina wyobraźni…
    A grę „Grzybobranie” pamiętam z dzieciństwa. Zaraz – ale swojego czy swoich dzieci..? Skleroza,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s