grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Czekamy 1

11 Komentarzy

Czekamy. Czekanie nie musi oznaczać bezczynnego siedzenia i choć po ludzku niewiele możemy w TEJ SPRAWIE zrobić, rzadko siedzimy bezczynnie oczekując na Dziecko

czekamy

Dziś otwieramy już trzecią szufladkę adwentowego kalendarza, o którym pisałam TU

I zapalamy jedną świecę, pierwszą z czterech w adwentowym wieńcu. W moim rodzinnym domu nie było ani kalendarza, ani wieńca adwentowego. Pierwszy raz zrobiłam je dla swoich dzieci kilkanaście lat temu. Najpierw wybraliśmy się do lasu po iglaste gałęzie, potem splotłam je mało umiejętnie, powiązałam i ułożyłam na talerzu (trochę uciekały), do którego nalałam odrobinę wody, żeby wieniec pozostał świeży i pachnący. Maż przeprowadził ze mną dyskusję na temat mocowania świec: on reprezentował opcję użytkową (przede wszystkim zależało mu na bezpieczeństwie), ja estetyczną (licząc na tę wodę, kierowałam się tylko jego urodą). Wypracowaliśmy jakoś kompromis pod czujnym wzrokiem dzieci. Tak zapłonęły w naszym domu pierwsze adwentowe świece. Od tej pory kłótnie (no może nie kłótnie, a krótkie przepychanki) o to, kto zapali, kto zgasi oraz w jakim momencie i którą świecę, stały się częścią radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa. Ciekawe czy to miał na myśli twórca pierwszego takiego wieńca nauczyciel ewangelicki, ks.Johann Hinrich Wichern, prowadzący szkołę-przytułek dla sierot, gdy myślał o rodzinnej atmosferze? 😉

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

11 thoughts on “Czekamy 1

  1. Ciekawe czy to miał na myśli twórca pierwszego takiego wieńca…

    Ja myślę że…. nie da się czekania wstawić w ramki,
    że twórca nie miał w głowie jakiegoś konkretnego pomysłu
    Każdy z nas czeka inaczej
    Chyba ważne jest to, żeby czekać aktywnie, żeby nie zasnąć, żeby wypatrywać
    Dużo jest tu miejsca na kreatywność i dzieci nam w tym niewątpliwie pomagają 🙂

  2. A wiesz, Maderku, że w pierwszej wersji tych świec w wieńcu to było chyba po jednej na każdy dzień adwentu? To by trochę rozwiązywało problem, przynajmniej z ilością świec do zapalania i zgaszenia 🙂 Bo z robienie takiego wieńca to już ho ho…

  3. A u mnie w tym roku licho z tradycją , jak nigdy. Obiecałam Wronce pierniczki w sobotę, a idę do pracy … docisk zewnętrzny chce mi zdmuchnąć i tradycję i dom . Jeszcze się opieram . W zeszłym roku miałyśmy piękne drzewko Jessego i czytanie Biblii -wersję kalendarza dla starszych dzieci-a teraz nawet świec nie mam :/ Może w weekend nadrobię? Coś musi człowieka w tym dzikim pędzie powstrzymać, nad dobrym i pięknym zadumać…Najważniejsze , że Werka z ochotą chodzi na roraty i swoją mała koleżaneczkę przedszkolaczka jeszcze wlecze za sobą 🙂 A ja się trzymam kurczowo roratnego hasła: Bóg sam wystarczy. Błogosłąwionego adwentu. Pozdrawiam ciepło 🙂

  4. Pingback: Ostatnie | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s