grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Czekanie 4

7 Komentarzy

Dwie świece w adwentowym wieńcu, to dobry czas na sprzątanie kątów. Dosłownie i w przenośni. Bez pośpiechu.

Wpadła mi w czasie tego sprzątania w ręce taka mała, miękka książeczka z wierszami ks. Jana Twardowskiego, pewnie dołączona onegdaj do gazety, zabawnie ilustrowana przez Marcina Strzembosza. Zagapiłam się…

Czekanie

Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem

o swym panu myśli

i rwie się do niego

na dwóch łapach czeka

pan dla niego podwórzem łąką lasem domem

oczami za nim biegnie

i tęskni ogonem

pocałuj go w łapę

bo uczy jak na Boga czekać

Spojrzałam na naszego psa

pies

Tak jak on to nawet potrafię czekać. Bez całowania łapy. Całą sobą, ale bezczynnie, aby przespać czas do spotkania, do powrotu Pana. Wtedy mija szybciej. Bez jedzenia. Bez picia. Tylko przetrwać. Potem- gdy coraz tego czasu więcej, gdy się dłuży, pies stara się znaleźć sobie zajęcie. Wskakuje na krzesło, wypatruje przez okno, zrzuca czasem doniczkę, obsypują się kwiaty. Widzi coś, więc radośnie macha ogonem, przewraca wazonik… A potem jeszcze- gdy Pan nie wraca godzinami, gdy to jest bardzo długo… zagląda do kuchni, przetrząsa resztki w koszu na śmieci, być może coś wywleka na dywan, rwie ze wściekłości (jak długo tak można czekać!) i w momencie, gdy Pan pojawia się z karmą w torbie, z uśmiechem… już tylko się boi. Bo czekając- narozrabiał…

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

7 thoughts on “Czekanie 4

  1. …już tylko się boi…
    Jak ja się dobrze w tym przestraszonym psie odnajduje!
    Ostatnio czytam: nabierzcie ducha i podnieście głowy…. a ja się boję…bo narozrabiałam
    No chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze
    A przecież jest napisane, że to co mnie stawia po stronie kozłów – to tylko i wyłącznie to,
    czego nie zrobiłam dla jednego z tych najmniejszych
    Więc może jednak warto tę głowę podnieść pomimo wszystko?
    Mówi się, że nie myli się tylko ten co nic nie robi
    A może…może właśnie to nicnierobienie jest największym błędem?

    • Ale wiesz, co jest w historii naszego psa NAJLEPSZE? Specjalnie nie pisałam tego w notce 🙂 My mamy świadomość, że gdy długo musi czekać, może nie wytrzymać, choć się stara. I zawsze mu przebaczamy 😀

  2. No właśnie….wiesz i przebaczasz, choć jesteś człowiekiem
    A co my myślimy o naszym Ojcu kiedy boimy się podnieść głowę?
    Że nie wie? Że nie przebaczy? Że już nie będzie miłosierny tylko sprawiedliwy?
    I że ta Boża sprawiedliwość będzie gorsza niż ludzka?

    Może i od psa można się czegoś nauczyć 🙂

    • Oj, można. Ale i od siebie można się nauczyć- tacy niedoskonali, a potrafimy przebaczyć 🙂 A znamy jego, tego psiny, ograniczenia, choć się czasem zezłościmy…:)

  3. Pięknie napisane 🙂 Uwielbiam wiersze ks. Twardowskiego, ale i Ty cudnie odgadłaś myśli swojego czworonoga. Moje dzieci też potrafią tak „grzecznie” czekać 😀

  4. Pingback: Tak szczęśliwy! | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s