grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

To nie pora ostatnia

5 komentarzy

Zabawy z Małą Dziewczynką nie zawsze są edukacyjne i rozwijające. Zwłaszcza, gdy chorych dziewczynek jest więcej. Zwłaszcza, gdy chore są same dziewczynki. Wtedy zabawy są tylko, aż i po prostu wesołe.

ciemnosci

Marzy nam się, żeby już były już Święta. A może nawet koniec maja i koniec kłopotów. A tu za kilka ciepłych i słonecznych dni, trzeba odpokutować takimi, gdy za oknem ciemno i ponuro, a i w środku choróbsko i smutek.

Na to dobre są… malowanki. Niekoniecznie na kartonie z bloku rysunkowego.

ciemnosci0

I dobre słowa, a słowa świętego to już szczególnie

”Jeśli ktoś lub coś każe ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która cię stworzyła, to wiesz także, że w twoim wnętrzu mieszka dusza nieśmiertelna. Różne są w życiu „pory roku”: jeśli czujesz akurat, że zbliża się zima, chciałbym, abyś wiedział, że nie jest to pora ostatnia, bo ostatnią porą Twego życia będzie wiosna: wiosna zmartwychwstania. Całość twojego życia sięga nieskończenie dalej niż jego granice ziemskie: Czeka cię niebo” Jan Paweł II

Jest ciemno i ponuro, to prawda, ale przecież… niechby i przez łzy… widać nadzieję 🙂

ciemnosci1

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

5 thoughts on “To nie pora ostatnia

  1. Myślę, że kiedy robi się zimno, ciemno i ponuro, czyli tak po ludzku problemów bez liku i po prostu nie wiadomo jak się do nich zabrać, to najlepiej oddać to wszystko Bogu, mówiąc np. „oddaję Ci wszystkie moje sprawy, troszcz się o to”, i zawierzyć Mu.
    Miłego dnia, Grand Mader 🙂

    • Tak, Kaczko, tak trzeba zrobić 🙂

    • Ale jeszcze Kaczko chciałam coś dodać- poświęcając Bogu cały dzień… jednak samemu też coś trzeba zrobić. Pocieszyć strapionych, nakarmić głodnych, wypełnić zwykłe obowiazki. Siebie też spróbować czymś pocieszyć. Nie zawsze jest to łatwe- szczególnie, gdy rozpacz, smutek, obawa, choroba… i tak dookoła. Zwykłe kłopoty czasem się kumuluja. I ten wpis, niestety, nie był o globalnym zaradzeniu wszystkiemu, tylko o takim lokalnym sposobie na smutek i przymusowy pobyt w domu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s