grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Gdybym była… nauczycielem

8 Komentarzy

Gdybym była nauczycielem, lubiłabym chabry. Ich kolor działałby na mnie uspokajająco.

Gdybym była nauczycielem, lubiłabym się otaczać niebieskimi kwiatkami. Ich barwa uspokoiłaby moje stargane nerwy i pomogła zasnąć. Obniżyłaby mi ciśnienie krwi. Pobudziłaby moją wyobraźnię.

chaber1

Gdybym była nauczycielem, robiłabym sobie z chabrów okłady na oczy, „żeby przejrzeć” i ” wreszcie zobaczyć”. Wnosiłabym do pokoju nauczycielskiego płukanki na rozpalone gardła.

Gdybym była nauczycielem, lubiłabym jeździć tam, gdzie chabry, niewytępione chwastobójczymi środkami, rosną w zbożu. Chodziłabym ostrożnie miedzą, tak ostrożnie, by niczego nie zachwiać, niczego nie zniszczyć i przypominałabym sobie, jak to jest być dzieckiem. Może spojrzałabym na świat z dziecięcą ciekawością i radością, podszytą lękiem i przestrachem. Może nie zdeptałabym żadnego kwiatka.

chaber2

Gdybym była nauczycielem, zachwyciłaby mnie skromność chabrów. Może zamiast „zobaczcie, jaka jestem mądra”, zaczęłabym mówić „spójrzcie, jakie to proste”, zamiast „znowu są z tobą kłopoty” – „spróbuj, pomogę ci, a razem damy sobie z tym radę”.Gdybym była nauczycielem, nie miałabym wygórowanego mniemania o sobie i nigdy nie byłabym kuratoryjną gwiazdą. A wtedy może po kilku latach nikt nie pamiętałby mojego nazwiska.

Reklamy

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

8 thoughts on “Gdybym była… nauczycielem

  1. Ja bym pamiętała. Tak jak do tej pory pamiętam panią od łaciny, która była i jest dla mnie wzorem i autorytetem. I panie od greki i od angielskiego, z którymi do tej pory spotykam się na kawę. I panie oraz pana od polskiego, którzy mieli pasję do nauczania.

    I nie tylko ja bym pamiętała. Taki nauczyciel to skarb bezcenny 🙂

    • A ja im jestem starsza, tym bardziej myślę, że jestem wyjątkiem. Że pamięta się tych, którzy się wyróżniali- byli nauczycielami okropnymi, dziwnymi, bezdusznymi, albo z kolei tryskającymi pomysłami i sobą, pozytywnie zajmującymi całą przestrzeń. Mam wrażenie, że tacy skromni, ale dzięki którym to MY o sobie lepiej myślimy i więcej wiemy, mijają, są jak powietrze- niezbędni do życia, ale zapomniani

  2. Był taki Nauczyciel 🙂 Jest 🙂
    Przyszedł, żeby wszystko uprościć. Setki przepisów zastąpił jednym: kochaj
    W dzisiejszym świecie – nikt nie potrafi przejść obok Niego obojętnie
    Jedni się zachwycają, inni Go zwalczają ale nie da się o Nim nie pamiętać

    Myślę, że znalazł takich, którzy idą Jego śladem
    I tak jak napisała Synafia….z nimi zawsze chce się pójść na kawę

    • O tak. Ten Nauczyciel powiedział:”Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg”. Jak dobrze, że przypomniałaś, jak dobrze. Wzór do naśladowania!

      • A może to wcale nie chodzi o to, żeby zapamiętali moje nazwisko,
        żeby chcieli pójść ze mną na kawę, choć to oczywiście jest miłe i budujące…
        ale o to, żeby w ludziach zostało to co swoją postawą próbuje dać,
        żeby została miłość i chęć przekazania jej innym

      • Takie mam wrażenie, że oni zostawiają po sobie „coś”, budują po sobie coś w innym człowieku.

  3. Myślę, że nauczycieli takich, jak opisani przez Ciebie spotykamy w życiu. Chociaż jednego. I pamiętamy ich. Na dodatek jestem pewna, że wzorem dla nich jest wspomniany przez kasiagleb Nauczyciel.
    P.S. Uwielbiam chabry 🙂

    • Chabry to ulubione kwiaty mojego męża 🙂 Są urocze i jakieś takie powściągliwe. Spotkałam takich nauczycieli, więc jest ich sporo 🙂 Ale choć sylwetki pamiętam, nie zawsze- nazwiska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s