grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Dotykać czyśćca

11 komentarzy

Ania zawsze chciała mieć zwierzątko. I wcale nie jest prawdą, że miała rodziców o nieczułym sercu, którzy nie chcieli go kupić. Nie mogli, choć nieba by córeczce przychylili. Miała zbyt dużą alergię.

czysciec1 kopia

Próbowali nawet znaleźć psa, który ma włosy, a nie sierść. Pojechali z Anią do hodowcy. Tam dziewczynka długo wygłaskiwała małe szczeniaki i już, już miała nadzieję na to, że ta sierść- niesierść nie powoduje uczulenia, ale wzięła ze sobą do domu poduszkę z psimi śladami i w nocy dostała napadu duszności.

Kotek, chomik i świnka morska też się nie nadawały, choć tak miło byłoby pogłaskać je po łebku i przytulić do siebie. Z czasem z pokoju zniknęły też wszystkie pluszaki, puszysty dywanik, a książki z odsłoniętych półek trafiły za oszklone drzwi regału. Na gładkim, codziennie przecieranym wilgotną ściereczką biurku stanął pojemnik ze straszykami. No ale spróbujcie pogłaskać straszyki… Zagadać do nich od biedy jakoś można, ale miękkie na pewno nie są. Czy dziewczynka tak bardzo marzyła o mięciutkim stworzonku, czy też z innego powodu, którejś nocy przyśnił się jej Anioł Stróż. Prawdziwy Anioł Stróż! Niósł baranka:

– Pogłaszcz jego uszka. Zobacz jak są mięciutkie.-  zachęcił.

– Nie bardzo mogę- Ania była rozsądna nawet w snach- Przecież skoro jesteś moim Aniołem, sam wiesz.

– Są takie uszka, które możesz głaskać. Właśnie te- zapewnił Anioł.

– Ania wyciągnęła dłoń, ale ledwie poczuła, jak jedwabista jest sierść baranka, obudziła się.

czysciec2

Tego dnia zapytała mamę

– A baranki? Może małe baranki nie uczulają takich chorych dzieci, jak ja.

Mama spojrzała niepewnie

– Przypuszczam, że uczulają. Ale właściwie co to za różnica? Mieszkamy w bloku i nie będziemy hodować owiec na balkonie!

– Śnił mi się Anioł, mamo. Może on wie, co robi?- i dziewczynka opowiedziała mamie o śnie.

Właściwie był absurdalny. Właściwie cała rodzina niezbyt często chodziła do kościoła, choć właściwie była wierząca przecież. Właściwie w sny nie wierzyła. W Anioły? W Anioły też nie bardzo, ale mama z ciekawości, nie dlatego, żeby uwierzyła w sens snu, włożyła w wyszukiwarkę słowa po polsku, a potem po angielsku (bo to była mądra mama). Wyświetliło jej mnóstwo obrazków owieczek, ale także wiele zdjęć Stachys byzantina, pięknej ozdobnej rośliny, której liście są gęsto pokryte srebrnymi i szarymi włoskami. Liście czyśćca wełnistego sprawiały wrażenie miękkich, ale i włochatych i przyjemnych w dotyku. Zdziwiona mama doczytywała informacje o tym, że kontakt z nimi łagodzi podrażnienia skóry, goi ranki, mają bowiem właściwości  przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Zawołała:

– To roślina, nie zwierzątko! Przyśniła ci się roślina!- a kątem oka jeszcze spostrzegła, że kiedyś jej naparem wspomagano leczenie astmy – Chyba ją jednak możemy hodować na balkonie, tę twoją owieczkę.

czysciec3

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

11 thoughts on “Dotykać czyśćca

  1. Dobrze, że są Anioły 🙂

  2. rośnie w moim ogrodzie a nie wiedziałam jak się nazywa 🙂

  3. I ta owieczka również jest mięciutka i przyjemna w dotyku! Można zawsze znaleźć rozwiązanie na każdy problem 🙂 Super, że i Wam sie udało.

  4. Śliczne:) W dotyku musi być milutkie:)
    cudnego weekendu:)

  5. Pingback: Dziecko w ogrodzie | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s