grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Krwawnik dla kobiet (i) wojowników

2 komentarze

Z roślin wyrosłych na miejscach suchych, wyniosłych, słonecznych, wszystkie części są silniejsze i bardziej aromatyczne („Zielnik dla każdego” J, Rogala) Jest sucho, więc krwawnik w tym roku mamy bardzo aromatyczny.

krwawnik1

Działo się to w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Pod koniec lekcji nauczycielka polskiego rzuciła do klasy:

– Na jutro dwie pieśni „Iliady” (tu je wymieniła), a do końca tygodnia ma być przeczytana cała. To wszystko

Nikt nie zadawał pytań: „ A w Internecie to znajdziemy?”, bo nie było Internetu, albo „ Ile egzemplarzy jest w bibliotece szkolnej?” – bo jak były dwa, było całkiem nieźle. Nic dziwnego, że choć przy nauczycielce nie odezwał się nikt, gdy tylko wyszła, wybuchła burza. „Chyba zwariowała!”- krzyczeli uczniowie pierwszej klasy humanistycznej niezłego stołecznego liceum. Niektórzy dopiero co pierwszy raz usłyszeli o Achillesie i Hektorze, a tu musieli upolować i przeczytać całą grubą książkę. Jak jacyś… wojownicy?!

Nauczycielka, pani profesor Kougan, zjawiła się na początku następnej lekcji, matematyki. Oparła się o futrynę

– Wszystko usłyszałam. Ten cały szum, zupełnie jak w ulu, po moim wyjściu. Wstyd! Mieszkacie w stolicy europejskiego kraju. Chcecie być humanistami  (bo jeszcze nie jesteście!). Wokół pełno czytelni, bibliotek, znajomi. A poza tym: KLASYKĘ w domowej bibliotece trzeba mieć!

O księgarniach celowo nie wspomniała, bo najlepszych i najważniejszych książek w nich właśnie w tym czasie było najmniej.

Zawstydziliśmy się. Do końca tygodnia wszyscy znali „Iliadę”, w poniedziałek oddaliśmy wypracowania. Stawaliśmy się nie tylko humanistami, ale i wojownikami. Tak trzeba było w PRL-u.

krwawnik

Na wysuszonej, żółtej trawie (bo przecież nie wolno jej podlewać!), wyrósł piękny krwawnik. Jedna, druga, trzecia i kolejna krzewinka, której tu nigdy wcześniej nie było. Ucieszyłam się. Co ma krwawnik wspólnego z „Iliadą”, Achillesem i walką o książki, o lektury, o klasykę w swojej bibliotece i prawo do nazywania się humanistą? Jego nazwa łacińska Achillea millefolium pochodzi od imienia Achillesa, który nie tylko był wojownikiem i zadawał rany, ale i podobno jako pierwszy użył go do leczenia ran. Tak robili potem kolejni wojownicy, rycerze i żołnierze. Opatrywali i obmywali nim rany swoje i swoich towarzyszy broni. To krzemionka, którą zawiera krwawnik przyspiesza gojenie się ran, oparzeń oraz wrzodów, jak również wszelkich stanów zapalnych skóry.

Ale to nie wszystko! Krwawnik jest też ulubioną rośliną kobiet. Sterole regulują cykl menstruacyjny, łagodzą ból towarzyszący menstruacji i typowe objawy menopauzy, takie jak na przykład zmęczenie. Zewnętrznie można stosować go do oczyszczania skóry i na… zmarszczki. Nic dziwnego, że zdecydowanie poprawia kobietom nastrój.

Jest też przeciwalergiczny.

Ma gorzkawy, wyraźny smak. Suszy się go ( i kwiaty i liście i łodygi) w porze kwitnienia, w miejscu przewiewnym, a w piekarniku w 35 stopniach. W tym roku całe otoczenie jest takim piekarnikiem, więc można pozyskać go bez zaburzania bezpieczeństwa energetycznego kraju. Potem będzie w sam raz na wrzody żołądka, żylaki i krwotoki wewnętrzne i zewnętrzne no i na te zmarszczki. Idealny dla kobiet (i) wojowników.

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

2 thoughts on “Krwawnik dla kobiet (i) wojowników

  1. tak krwawnik jest bardzo pożytecznym zielem …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s