grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Na uspokojenie- samo życie

11 komentarzy

Rośliny są takie spokojne…

pocieszenie

Na uspokojenie pije się herbatki ziołowe z melisy, kozłka lekarskiego, chmielu, pomaga też męczennica czy lawenda. Mróz jednak tak im dokuczył, że zabrały się już z mojego ogrodu. Wspomnienie po nich patałęta się gdzieś w kuchni, zasuszone w słoikach. Niby są, ale to nie to samo, co świeże.

Pomaga też czytanie, muzyka, modlitwa, rozmowa, niespodzianka zrobiona przez przyjaciół. Niektórym taniec. Na te nerwy pomaga.

Mnie uspokaja sam spacer, włóczenie się wśród drzew w parku, czy patrzenie na ogród, na rosnące w nim rośliny. Niechby nawet nagie, całkiem odsłonięte. One są po prostu sobą. Nie szarpią się. Nie usiłują być inne. Bratek nie pragnie stać się konwalią, a ta nie udaje róży. Przecież hoduję je w ogrodzie, w miejscach im przynależnych właśnie dlatego, że są tylko i aż sobą. To dlatego je wybrałam. Zachwycam się nimi tym bardziej, im większy widzę rozkwit ich własnej osobowości.

Niski berberys nie musi się starać, by przerosnąć górujący nad nim krzew. On rośnie na swoim miejscu, bo jest taki, jaki jest. Każdy z nich to swoje miejsce ma.

Pięknie obok siebie wyglądają. Tworzą razem ogród.

Rośliny więc mogą być spokojne.

Niewzruszone na każdym etapie swojego rozwoju. Wiedzą, że każdy z tych etapów jest po coś potrzebny.

Nie miotają się z kąta w kąt.

Nie boją przyszłości.

Nie analizują przeszłości.

Wystarczy im samo życie.

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

11 thoughts on “Na uspokojenie- samo życie

  1. Ile miłości w Tobie…. Tak pięknie piszesz o roślinach.

  2. pięknie o ogrodzie 🙂 pozdrawiam

  3. Mądrze piszesz … ludzie naprawdę mogliby się wiele od roślin nauczyć

  4. Gdybym była stokrotką, to nie przeszkadzałoby mi, że obok rośnie róża
    Gdybym była brzozą, to nie zazdrościłabym dębowi tego, że jest dębem
    Gdybym była psem i zrobiłabym coś idiotycznego, nie przyszłoby mi do głowy,
    że powinno mi być z tego powodu głupio
    Ale jestem człowiekiem
    Nauczono mnie zasługiwania na miłość…rodziców, kolegów ze szkoły,
    z pracy, przyjaciół, nawet Pana Boga
    Patrzę na wysoko zawieszoną poprzeczkę i próbuję doskoczyć,
    porównuję się, zazdroszczę
    Zazwyczaj dużo wody upływa zanim odkryjemy że ktoś nam wgrał
    fałszywe oprogramowanie
    Że w moim życiu chodzi o to, żeby być…sobą
    Że nie żyję po to żeby spełniać czyjeś potrzeby, irracjonalne oczekiwania
    Ale jak się ktoś odważy na reset…to pojawia się ta wolność, o której
    tak pięknie napisałaś w swoim tekście
    Zaczynamy pięknie wyglądać obok siebie, uzupełniamy się, tworzymy ogród

    • Boży świat. To wszystko racja. Ale jak niezwykle trudno się zresetować zarówno z czyichś, jak i swoich- jeszcze trudniej swoich- o sobie wyobrażeń.

      • Powiem więcej, bez współpracy z Panem Bogiem nie da się zresetować
        Jeśli człowiek podejmuje walkę o prawdę w życiu bez szkieletu wewnętrznego po prostu się rozsypie
        To po ludzku niemożliwe
        I dlatego nie mamy raju na ziemi

      • Łatwe to nie jest, wiem co mówię. To pewnie dlatego wsparcie, ten ogród ludzki w którym żyjemy, jest tak ważny. /I rośliny wśród których nas ogrodnik zsadził

  5. Pingback: Zapach | grand Mader

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s