grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Deus homo factus est

6 komentarzy

Na naszym dopiero co umytym, a już zalanym deszczem ze śniegiem, oknie pojawił się Anioł.

gaudete

Trochę był niewyraźny (rozmyty?), ale wniósł odrobinę Światła. Na skrzydłach miał krople deszczu (wody święconej?).

Zaczął niezwyczajnie:

Gaudete, gaudete! Christus est natus
Ex Maria virgine, gaudete!

I dopowiedział z jakąś taką dziecięcą radością, której się wcale nie wstydził

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

Chciałam się usprawiedliwić jakoś jeśli chodzi o tę wyrozumiałą łagodność, no i troskę o urządzenie tych całych Świąt, ale Anioł machnął tylko skrzydłem:” W Kościele dziś będziecie? Będziecie.”- potwierdził sobie i już go nie było.

To przekazuję: nie smućcie się, radujcie!

O 13 grudnia dziś nie przeczytacie chyba, że sobie sami znajdziecie u mnie jakieś wspomnienia o Stanie Wojennym 😀

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

6 thoughts on “Deus homo factus est

  1. Adwent to czas radosny ,pozdrawiam 🙂

  2. Cieszy mnie Twoja radość, naprawdę 🙂
    Ale tak sobie myślę, że Adwent nie zawsze jest radosny, nie dla każdego
    I chyba nie chodzi o to, żeby tej radości szukać na siłę
    Bo w tym naszym życiu to…jak sama zauważyłaś…
    niedziela radości przeplata się z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego
    Bo w niedzielę mieliśmy Jana Chrzciciela głoszącego z mocą na pustyni
    a dziś…mamy Jana w więzieniu, który wątpi
    I mnie osobiście…ten dzisiejszy Jan jakiś bliższy
    Może chodzi o radość z tego, że niezależnie od tego jak jest,
    mam się tym doświadczeniem z kim podzielić?

    • W niedzielę, nawet tę, nie było dużo zewnętrznych powodów do radości. Dwie manifestacje, kłamstwa, interesy… Potem zapalanie zniczy. Ale to była niedziela i to różowa. uciechy wiec nie było, ale radość przecież tak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s