grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Zapach

12 komentarzy

Wszyscy o zapachu bzów, a ja o – berberysów.

berb1 kopia

Nareszcie! Wychodzę rano przed dom, grzeje słoneczko i kwitnie mój ulubiony berberys. Rośnie tuż pod kuchennym oknem, więc wiedziałam o tym już wcześniej.

– Znowu! – mąż krzywi się- Jak on śmierdzi!

– Nieprawda. Ten zapach nie jest może oszałamiający, ale jest dość neutralny. I nie mam na niego alergii. A kwiatki są piękne! Zawsze czekam na nie z niecierpliwie.

– Oszałamiający to on jest – taki trupi smród.Aż się muchy zlatują- zrzędzi mąż

– Trzmiele, bąki, pszczoły się zlatują! No i muchy też- przyznaję.

berb2

Zapach naprawdę nie wydaje mi się zły. Ale może to dlatego, że te drobne kwiatki zebrane w grona tak mi się podobają? Może dlatego, że krzew, tak jak chciałam, zagląda w okno, zapewniając towarzystwo przy pracy. Może dlatego, że go lubię? Może… może dlatego, że go sobie wybrałam? Może dlatego właśnie tę jedną wadę łatwiej znieść.

A kiedy taką wadę, czy nawet wiele wad, trudno znieść?

– Wiem, że nie znosisz tego zapachu…

-Smrodu raczej- przerywa mąż

– … na szczęście on kwitnie krótko- kończę polubownie – Nie wybrzydzaj, daj się nacieszyć widokiem.

Komu jeszcze berberys śmierdzi?

O berberysach w innym miejscu: jak się starzeją berberysy

I zdjęcie na uspokojenie TU

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

12 thoughts on “Zapach

  1. Nie wszystko, co nam śmierdzi, nie pasuje owadom 😉 Na szczęście owady nie mają „naszego” węchu 😉

  2. Nie znam zapachu berberysu i nie jestem pewna czy mam czego żałować 🙂

  3. Beautiful captures! 🙂

  4. Icek chciał się ożenić, ale nie umiał wybrać właściwej kandydatki.
    Poprosił o pomoc zaprzyjaźnionego rabina.
    Po konfrontacji z zaproponowaną kandydatką wraca i mówi:
    – rabbi, nie mogę się z nią ożenić bo jest ślepa na jedno oko
    – ależ Icek, jak ona nie zobaczy połowy tego co wyczyniasz, to jest to wielkie błogosławieństwo dla Twojego małżeństwa
    – rabbi, nie mogę się z nią ożenić bo jest głucha na jedno ucho
    – Icek, jak ona nie usłyszy połowy z tego co gadasz, to jest to wielkie błogosławieństwo dla Twojego małżeństwa
    – rabbi, nie mogę się z nią ożenić, bo ona jest głupia
    – Icek, jak ona nie będzie ogarniać tego co robisz, to jest to wielkie błogosławieństwo dla Twojego małżeństwa
    – ale rabbi, ona jest garbata!
    – a Ty byś Icek chciał, żeby same zalety miała ?!

    Taak… żona sobie wybrała, posadziła pod oknem, cieszy wzrok, nie wywołuje reakcji alergicznych
    i do tego jeszcze muchy zostają za oknem dzięki tym perfumom
    Czy należy oczekiwać żeby ów berberys miał same zalety?

  5. Aż muszę kiedyś powąchać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s