grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem

Ale to już było…

9 komentarzy

Dopiero co ogród zdobiły kwitnące goździki (i irysy, i irysy!), a już róże przejmują dowodzenie. Tak było

gozdzik kopia

Podobno w czasach komuny kobiety dostawały od szefa (którym oczywiście był mężczyzna, bo przecież rządziło lewactwo, a lewica równa się równość) w Dzień Kobiet po goździku i parze rajstop. Na uczelni nie było tego zwyczaju, a do pracy poszłam już po tych pierwszych częściowo wolnych wyborach. Nie przypominam sobie, żebym dostawała coś  od  szefowej (którą była kobieta) i nadszefa (którym tradycyjnie był mężczyzna) oprócz pensji, poleceń i czasem słów uznania. Nie lubiłam zresztą Dnia Kobiet. I tamtych goździków.

Co innego goździki ogrodowe. Są niewielkie, trzymają się razem. Mają łodyżki i liście oryginalnego koloru, pachnące malutkie kwiaty i w kępie wyglądają naprawdę ozdobnie. Wyglądały.

gozdziki2

Myślę o swoich wspomnieniach z przeszłości. O historiach, które mi się wydarzyły i są zamknięte już jedynie w mojej głowie. O ile ich nie opowiem, zostaną tylko tam na zawsze. O ludziach, którzy już nie żyją. O tym, że każdy z tych ludzi (nawet prosty i niewykształcony- co nie znaczy niekształtowany) był  głęboką, wielowymiarową postacią, w której całe życie zło walczyło z dobrem. Przybierało przeróżne kolory, próbowało przemieszać się, opanować, zwyciężyć, często po trupach. Dziwię się, że ich już nie ma. Żyli, cierpieli, miotali się, przychodzili z pomocą. Uprawiali swój kawałek życia. Dla ich prawnuków i kuzynów czasem są tak nierealni, jak bohaterowie powieści.Więc jedno kłamliwe, choć mocne, wspomnienie może ich zakłamać. Każda interpretacja, niezgodna z rzeczywistością.

Czym różnią się wrażenia i wspomnienia pozostałe w mojej głowie po istniejących ludziach i  rzeczywistych wydarzeniach od tych, które pozostają po przeczytaniu choćby takiej książki, jak „Niebo nad pustynią” Ani Łaciny? Tamte zdarzyły się naprawdę. Ale kto to wie? Tamte zapadły, poruszyły, miały na mnie wpływ, coś we mnie zmieniały, kształtowały mnie.  A taka powieść dla młodzieży? Nie?

gozdziki1

Advertisements

Autor: Grand Mader

I like talking to people. I love gardening and playing with children

9 thoughts on “Ale to już było…

  1. Kwiaty … jedne odchodzą, by zrobić miejsce następnym … pozostają wspomnienia. Ważne, by były dobre.

  2. Poruszyłaś bardzo ciekawą kwestię – zakłamywania historii
    o człowieku którego już nie ma, poprzez moje indywidualne spojrzenie

    Zawsze było dla mnie oczywiste że jeśli 5 osób będzie miało coś
    powiedzieć na mój temat – to każda powie coś innego,
    bo patrzy odnosząc to co się wydarza, w odniesieniu do swojego życia
    Nigdy nie przyszło mi do głowy, że takie spojrzenie może zakłamać prawdę o mnie

    Jak się przed tym obronić? Nie tylko wtedy kiedy kogoś już nie ma,
    może przede wszystkim wtedy kiedy ten ktoś jest, bliżej czy dalej ale jest…
    Może rozwiązaniem jest mówienie o tym co ta osoba do mojego życia wniosła?
    Czego mnie nauczyła? Bo…nawet jeśli uderzyła, skrzywdziła – to czegoś ważnego nauczyła,
    np. przebaczenia

    • Wiesz, trudne jest, gdy pozostaje jedno jedyne świadectwo o człowieku. A jeszcze przekręcone przez czas, sposób patrzenia. Może zetknęliśmy się z nią w chwili dla niej wyjątkowej- może wyjątkowo złej… Ale chyba najbardziej boli, że osoby, które dla mnie były realne, żyłam wśród nich, dorastałam, miały na mnie wpływ, są zapominane, mgliste- mylą się imiona, fakty… Masz rację- to czego mnie każdy ten kontakt nauczył, jest bardzo ważne, może najważniejsze. pewnie gdzieś to pisałam, ale Babcia Lodzia nauczyła mnie 10 Przykazań i to na długo przed I Komunią Św. Byłam takim małym szkrabem wtedy…

  3. Beautiful capture of the lovely flower! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s