grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


14 Komentarzy

Drobiazgi

Dużo drobnych kwiatków zakwitło… Takie „niby nic” tworzące kolorowe dywaniki i urocze obramowania grządek.

drobiazgi3

Wczoraj wieczorem usiadłam przy kominku, a byłam tak przeziębiona i przez to drobne przeziębienie, lekki ból gardła, nieduży katar, niewielkie kołatanie w sercu i głowie tak zmęczona, że choć mieliśmy oglądać film, który lubię, zaczęłam przysypiać. Wreszcie było mi ciepło i poczułam się bezpiecznie.

drobiazgi1 kopia

Dziś w ogrodzie wiatr przenikał wiosenną kurtkę, docierał aż do skóry. Oglądając drobne kwiatki, przemarzłam na wskroś. A jednak poczułam wiosnę. Poznałam ją nie tylko po oszałamiającym zapachu ogromnego krzewu mahonii, ale i po drobiazgach- kolorowych wzorkach ułożonych z szafirków, żółtych kropkach mniszka na trawniku, wylewających się z rabat floksikach, czy ścielącej się pod siatką miodunce, pyszniących pod sosną fiołkach.

Święty Hieronim powiedział:

Nie należy odnosić się z lekceważeniem do rzekomych drobiazgów, bo bez nich nie może być rzeczy ważnych. 

drobiazgi2

To z nich zbudowany jest świat. I na pociechę jeszcze słowa błogosławionej

Nie potrafimy robić wielkich rzeczy – jedynie małe z wielką miłością. 

Niech będzie, że tak jest 🙂

Miodunkę, tak małą przecież, stosuje się leczniczo w dużym  uporczywym kaszlu, przy zapaleniu oskrzeli i płuc.

Po co malowaliśmy fiołki?: TU


13 Komentarzy

Zachować radość fiołka

Macie dość kampanii prezydenckiej? Ja też. Kiedyś malowano trawę na zielono, ja proponuję malowanie…  fiołków. Po co? Fiołek wonny (Viola odorata L.) jest jadalny. Można z niego robić dekoracje i… cukierki.

viola

Fiołek wonny jest byliną, którą sprowadziłam do kącika leśnego w moim ogrodzie. W ciągu trzech lat rozrósł się bardzo i właśnie o tej porze roku kwitnie. Właściwie surowcem zielarskim jest całe ziele fiołka wonnego razem z korzeniami, w którym jest wiolina, wiolatozyd, pochodne delfinidyny (wiolanina), olejek eteryczny, saponiny triterpenowe i śluz. Działa on wykrztuśnie, napotnie, moczopędnie, odkażająco, żółciopędnie i rozkurczowo. Rozrzedza zalegający w drogach oddechowych śluz i tym samym ułatwia jego wydalenie. Oczywiście nie wyrywam kupionej w kilku sklepach, pięknej roślinki, za bardzo mi żal, może to i dobrze, bo przedawkowanie wonnego fiołka powoduje nudności, wymioty i biegunkę. Co innego kilkadziesiąt kwiatów!

Te zrywam króciutko i zamiast zrobić z nich bukiecik, który zaraz zwiędnie, kilka fiołków dodaję do sałatki, a wieczorem…

viola1

A któregoś dnia wieczorem usiadłam z miseczką zerwanych kwiatków i słuchając utyskiwań Teściowej, starałam się zachować młodość i urodę fiołków. Oddzieliłam żółtko jednego jajka kurzego od białka, białko przelałam do filiżanki,wzięłam mały pędzelek, talerzyk, cukiernicę ze zwykłym białym cukrem w kryształkach.

viola2 kopia

Malowałam płatki fiołka ze wszystkich stron bialkiem. Małowałam, słuchając, że starość jest ciężka i samotna, nawet gdy obok są dzieci i wnuki, nawet gdy widzi się je codziennie. Nawet, gdy nic nie boli, bo przecież i wtedy sił nie ma. Nie cieszy nic, bo człowiek sam nie wie, czego chce, zjadłby co innego, niż mu podają. I nikt go nie zrozumie. Co to znaczy sam spacer po ogrodzie? Nic nie cieszy człowieka starego. Czasem ręce mi drgnęły, bo kwiaty fiołka maluśkie, a pomalować je trzeba dokładnie, potem posypać tym cukrem, skrzącym się na nich po wysuszeniu, odlożyć kwiatuszkiem do góry na papier do pieczenia.

viola3

A suszy się je ot tak po prostu: cały dzień zostawiając rozlożone na papierze, potem pół godziny dosuszajac w piekarniku w 50 stopniach. Jedna blacha, potem druga blacha była gotowa, ułożona na stole ogrodowym, który jeszcze stoi w saloniku. Ręce mi jeszcze trochę drżały, ale oczy już uśmiechnęly się na widok fiołków. Zachowam na trochę ich świezość i młodość. Udekoruję nimi tort, deser, będę udawała, że nie widzę, jak dzieci podkradają je z talerzyka i pochrupują nimi, jak słodkimi chipsami. Utyskiwanie ustało, Teściowa zmęczyla się i przysnęła.

Starożytni Grecy wierzyli, że fiołek to kwiat płodności, długowieczności i optymizmu. Warto je pomalować, w przeciwieństwie do kampanijnej trawy, niech ta będzie naturalnie zielona.