grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


4 komentarze

Schronienie

Jeszcze o łące i pastwisku. Kasia, która czyta mojego bloga (bardzo się z tego cieszę) mądrze napisała

Chciałam na Twoim blogu wkleić zdjęcie,
żeby pokazać że to co dla nas jest chaosem i chwastem
może być schronieniem i stołówką….dla kogoś innego
schronienie
Tak też jest i na tym zdjęciu.
Myślę, że nawet dla tej samej osoby, ale w innych okolicznościach to, co było zwykłe, normalne i traktowała z lekceważeniem albo nawet porządkowała z pewną niecierpliwością i wysiłkiem, może stać się wytchnieniem i schronieniem. W okolicznościach zagrożenia na przykład.
Dziękuję Kasiu!
I tak powstał nowy, wspólny wpis 🙂
A poprzedni z takim wiele znaczącym zakończeniem to


11 komentarzy

Łąka jak pastwisko

Nie ma co się oszukiwać, to nie jest uporządkowane życie… Takie puszczone trochę na żywioł jest. Jak ten pozornie „zapuszczony” trawnik pośrodku miasta czyli miejska łąka

laka1

Mój mąż miał wypadek. Staram się teraz, jak mogę. Wstaję więc najwcześniej- choć  najwcześniej budzi się jak zwykle mąż. Tyle tylko, że on wstać nie może. Siedzi więc i czeka. Ja wstaję.

I znowu jest pewien rytm. Ale tylko „pewien”, zupełnie inny, niż „normalnie” Staram się trochę pracować za męża i trochę za siebie. Różnie wychodzi. On też się stara.

I staramy się uporządkować życie dookoła siebie. A i tak rośnie, co chce. Siejemy, ale wszystko wschodzi po swojemu. Sprawy biją się między sobą o pierwszeństwo.laka2

Zasmuca nas to czasem. Trochę to przeraża, jak jazda w dół bez trzymanki. Za szybko, za stromo. „Nie damy rady. Spadniemy na łeb”. A jednak nie!  Jednak to fascynuje i  zachwyca. Szczególnie to, co wyszło. Uczy pokory. Uzbraja w cierpliwość. Napawa nadzieją.”Skoro taki ostry zakręt udało się dziś pokonać, może jest po co podnieść się i jutro”. Damy radę ? (!)

laka3 Przecież łąka kwitnie. A to sprawia radość. Jest za co dziękować: Panu Bogu, dobrym ludziom, sobie.  Same korzyści taka łąka w mieście! Przeczytajcie

laka4

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.  Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:  orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.