grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


3 Komentarze

Dzisiejsza młodzież w szpitalu

Created with Nokia Smart Cam

 

– Najpierw składamy róg do rogu… dokładnie… o taaak. – nauczycielka pokazała, uniosła się z krzesełka, obejrzała kartki dwóch nastolatek- Rozkładamy i potem robimy to samo z rogami przeciwnymi…

Młode dziewczyny, jeszcze rano przekonane, że będą miały wyczekiwane od dawna operacje kolana, zupełnie na czczo, właśnie koło południa dowiedziały się, że nici z ich planów. Trochę podjadły. Wcale się jeszcze nie poprzebierały w piżamy. Za to przedstawiły się sobie i widziałam, że trochę nawet ucieszyły, bo mogły trafić gorzej (na jakiegoś rozpuszczonego bachora, albo psychopatkę!). Ich wzrok mówił- całkiem jest fajna ta rzucona mi przez los ( może pomyślały nawet: „przez Boga”, ale tego pewna nie jestem) towarzyszka niedoli. I wtedy do sali szpitalnej weszła energiczna nauczycielka. Swoją sytuację przedstawiły jej krótko. Nie mogłam w to uwierzyć, bo przecież to „dzisiejsza młodzież”, a ich pierwsze pytanie brzmiało: „No dobra… skoro i tak nic nam dziś nie będą robić, to może jakoś możemy pomóc?” Nie pamiętam, która je zadała, ale obie zgodnie skinęły głową. Chcą zrobić coś fajnego, czyli- dobrego. Widać było, że choć się wcześniej nie znały, rozumieją się. Nauczycielka nie zastanawiała się długo- ” Naprawdę? To porobicie mi główki tulipanów z papieru. Będą na zakończenie roku szkolnego. Bo my mamy tu szkołę, wiecie?”

Created with Nokia Smart Cam

Dziewczyny robiły więc tulipany, zgarniały je do siatki, odkładały na parapet , rozmawiając o głupotach i rzeczach ważnych. Potem rzuciły okiem na   obiad, coś tam tknęły z talerzy ( nic dziwnego, zjadły o wiele za późno śniadanie!) i stwierdziły „No dobra, to idziemy pogadać z tą małą po amputacji nogi” i już ich nie było. Zostało po nich kilka porozrzucanych kolorowych papierków, zapomniany tulipan na rozgrzebanym już łóżku. O zgrozo – szpitalnym! Bo jednak są normalnymi, roztrzepanymi nastolatkami. „Dzisiejszą” młodzieżą…

 

Zdjęcia nie są za bardzo kolorowe. W szpitalu dziecięcym wcale nie jest kolorowo, choćby wszyscy bardzo się starali. Jest dużo łez, cierpienia i bólu.Tym bardziej… tym bardziej są potrzebne tulipany, choćby sztuczne.