grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


11 komentarzy

Tak szczęśliwy!

Jestem szczęśliwa! Tak szczęśliwa, jak ten pies!

szczescie

On jest bardzo szczęśliwy! To mój pies, więc widzę w jakim jest nastroju. Ja też jestem szczęśliwa. Wcale nie bez powodu. Z powodu. To znaczy- mam swoje powody, bo z niczego to i pies nie potrafi się cieszyć. Cieszę się, bo jest dużo, dużo słońca. I dużo czystego i pięknego śniegu.

szczescie1

Bo jest zima. Bo można napalić w kominku.Bo Mała Dziewczynka przyszła rano na moje kolana. Bo rozmraża się mięso na pyszne kotlety. Jestem szczęśliwa z tego powodu, że można upiec ciasto . Z powodu gorącej herbaty, która czeka na stole.

szczescie2

Bo przestały mi marznąć nogi. Bo spotkałam sąsiadkę. Bo nie spaceruję sama. Bo wchodzimy w las.

Bo świat jest piękny!

 

Co taki pies robi latem? TU

Pies czeka TU

Pies i na wszystko jest sposób TU


18 komentarzy

Szczęście

Szczęśliwego  Nowego Roku 2016

Pewien kabaret, a ściślej Kabaret Olgi Lipińskiej, który oglądaliśmy w PRL-owskim i postPRL-owskim TVP zaczynał się często od pytania: „Mam graaać?”. To czy mam graaać? Tak? No to zaczynam jeszcze raz:

szczescie1

Szczęśliwego Nowego Roku 2016

A do tego jeszcze, jak to u mnie, kilka zdań o mężczyźnie, który potrafił być szczęśliwy, mimo iż wiele rzeczy mu się nie udało:

Wiele spraw po ludzku mu się nie udało, nie spełniły się jego marzenia dotyczące wykształcenia i pracy, nie miał najlepszego ojca, zawiódł się na rodzinie i przyjaciołach, mieszka z najbliższymi w nędznym pokoju i pracuje cały dzień na okrągło. Myśli jednak:

„ W niektóre wieczory, po tym jak przepracował już dwie godziny, aby podtrzymać w sobie zapał do sprzedawania buzy na pustych ulicach, wyobrażał sobie szczęście, które czekało na niego w domu. Wystarczyło, by pomyślał o zapachu łóżka i pokoju, o odgłosach wydawanych przez Fatmę i Fevziye śpiące pod kołdrą, o tym, jak podczas snu dotyka Rayihy i ich ciała splatają się, a czuł, że ze szczęścia oczy zachodzą mu łzami. Wyobrażał sobie, jak po powrocie do domu natychmiast wkłada piżamę i wchodzi do nagrzanego łóżka. Razem z Rayihą oglądają telewizję.” (Orhan Pamuk w pięknej książce o biedzie, szczęściu i marzeniach „Dziwna myśl w mej głowie”. Dziękuję Mikołajowi za ten prezent szczególnie, lubię Pamuka. A w książce sami muzułmanie i komuniści- w sam raz na Święta. )

To myśli o szczęściu, które odczuwa, mając przecież tak mało.

szczescie1a

Życząc sobie i Wam Szczęśliwego Nowego Roku, mam na myśli to właśnie szczęście, które odnajduje się w sobie, niezależnie od położenia, nawet będąc w najtrudniejszym (którego nikomu oczywiście nie życzę) czy też osiągając szczyty kariery i spełnienia marzeń (czego życzę gorąco).

Niech szczęście będzie z nami i w nas zamieszka!

szczescie2


Dodaj komentarz

Tysiąc szczęść :)

Dobrze być babcią, dziadkiem. Szczególnie w te dni.

Zapominanie… nie rozpaczajcie na myśl o tym. To jest błogosławieństwo. Można wtedy zapomnieć, że czegoś się od drugiej osoby oczekuje i coś się należy. Można się od nowa ucieszyć wcześniej poznaną rzeczą. Siedzimy na przykład z mężem wgapieni w następny sezon House’a

– Tego odcinka kompletnie nie pamiętam – rzucam pogodnie.

– A ja pamiętam, ale nie tę scenę – odpowiada mąż – No to oglądamy !

Wieczór otula nas ciszą, spokojem, otacza ciemnością. Rozwiązujemy drugi, a potem trzeci raz tę samą, a dla nas zupełnie nową medyczną zagadkę 😉

tysiac1

Dzień Babci zaczął się bardzo szczęśliwie. Umówiłam się na wizytę lekarską. Sprawę miałam rozpoznaną od dawna przez innego specjalistę, jako niemożliwą do załatwienia. Nie dla mnie i nie teraz. A jednak musiałam się nią zająć. U lekarza, którego opinii się bałam, do którego poszłam z nierówno, ale mocno bijącym sercem, spędziłam pół godziny, a następne pół na badaniach, których wyniki dostałam do ręki od razu ( działające cito!). I przez tę godzinę lekarz rozwiązał mi przynajmniej trzy trudne problemy, narastające przez trzy lata. A na moje słowa wdzięczności odpowiedział (odpowiedziała, bo to kobieta 🙂 „Ależ ja tylko zrobiłam to, co należy!” Więc po prostu wykonując dobrze i uczciwie swój zawód, można uszczęśliwić drugiego człowieka? 🙂 Nie trzeba być mistrzem, geniuszem, stawać na rzęsach, walczyć z systemem, wystarczy dobro, wiedza, uczciwość i życzliwość. Potem było jeszcze lepiej.

„O ! Jaki śliczny kwiatek!” – pomyślałam witając się z Małą Dziewczynką po powrocie do domu. Stał na komodzie, taki żółty, prosty, pachnący radością. Słowo, że zapomniałam na tę chwilę, że to Dzień Babci. – „Taki ma wesoły kolor ” Zanim podzieliłam się tymi myślami z wnuczką, już zostałam obdarowana kwiatkiem, całusami okraszonymi soczystym kaszlem i najlepszymi życzeniami wykrzyczanymi prosto w ucho (teraz z optymizmem mogę myśleć o chwili, gdy częściowo ogłuchnę)

tysiac

– Wiem, że nie jesteś moją babcią – zaczęła prosząco córka w nocy, gdy mąż już padł i wnuczka padła i nawet pies leżał bez sił u moich stóp, a świnka morska napuszyła się przysypiając na hamaczku – i może jesteś już bardzo zmęczona całym tym dniem, ale… zagrałybyśmy razem?

Zagrałyśmy. I miałam takie szczęście, że pierwszy raz w życiu wygrałam w „Osadników” 🙂

Dlatego, gdy następnego dnia rano  usłyszałam szept z pokoju córki: ” Możesz już pobiec do dziadka z prezentem i złożyć mu życzenia” i  pisk radości Małej Dziewczynki, która przefrunęła z pudełkiem naszych ulubionych czekoladek, wpadając prosto w jego objęcia, wiedziałam, że przede mną kolejny dobry dzień. Dzień Dziadka 🙂

tysiac2


Dodaj komentarz

Małżeństwo po męsku?

malzenstwo

Piszę „po kobiecemu” -usłyszałam. Nic dziwnego w sumie, ale wiem, że to może być męczące 😉

Dziś więc cytat z mężczyzny:

„Ale ty masz szczęście!”- powtarzali mu cały czas inni. Ale nie. Nigdy nie myślał o tym jako o szczęściu. Szczęście! Czym było, jak nie jedynie zupełnie przypadkowym, pomyślnym zbiegiem okoliczności? To łaska i tylko łaska sprawiła, że ciało Cynthii znajdowało się tak blisko jego, to łaska uczyniła z nich to jedno mistyczne ciało, które już raz wymieszane jak brandy w kawie, nie mogło zostać rozdzielone- nawet przez świat i jego nieustającą presję.

Zamknął oczy i podziękował Bogu za tę oazę spokoju, śmiechu i miłości, która leżała obok niego, chrapiąc z wibrującą precyzją piły łańcuchowej.

Jan Karon „Te wysokie, zielone wzgórza”

Autorem książki  jest jednak kobieta… I mam wątpliwości, czy mężczyzna mógłby tak pomyśleć o małżeństwie?