grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


4 Komentarze

Przeczuwam coś miłego

Mam przeczucie, że spotka mnie coś miłego- azalia była cała w pąkach.

azalia1

Mam przeczucie, że zdarzy się coś dobrego. Miewasz takie czasem? A przecież zima była dość ciężka. Bywały dni, gdy wydawało mi się, że jej nie przetrzymam. Niby uzbrajałam się w cierpliwość, niby się starałam, ale byłam w kiepskiej kondycji. Ileż to będzie jeszcze trwało?- myślałam- Może pomógłby jakiś psycholog? A potem postanawiałam nie zastanawiać się, tylko przetrwać. A tu taka niespodzianka! Gdy nie miałam już cierpliwości i byłam skrajnie wyczerpana, nagle poczułam cieplejszy wiatr i nagły przypływ siły. Starałam się nie rozmarzać, nie robić sobie nadziei, ale przybywało mi jej z dnia na dzień. Robiło się  coraz przyjemniej. Zobacz, jednak to, co dzieje się wokół nas, ma na nas wpływ! A wydawało mi się, że najważniejsza jest nasza postawa i że trzeba nastawić się jedynie na rozwój wewnętrzny, bo świat zawsze będzie nieprzyjazny.

A teraz, teraz czuję się tak dobrze! Czuję przez skórę, że los szykuje mi jakąś niespodziankę!

-Zakwitniesz- potwierdziłam- Masz już pąki.

-Naprawdę? Niemożliwe!- zachwyciła się azalia – Czy to możliwe, że znowu mi się to przydarzy?

azalia2

Jeszcze o azaliach Fochy azalii


8 Komentarzy

Obfitowanie

Czas między jednym, a drugim dniem maja. A ja myślę, jak obficie kwitną czereśnie. I mam (uzasadnioną) nadzieję

ceresnia1

Obfitować to dopisywać, udawać się, sypnąć się, wyrosnąć obficie, opływać, roić się od czegoś, być zalanym, pławić się, wystarczać, być bogatym.

ceresnia

Czereśnia kwitnie obficie. Wiśnia zresztą też. I śliwa.Roi się wokół nich od pszczół i innych skrzydlatych stworzeń. To jednak nie znaczy, że będą równie dobrze owocowały- może się wiele zdarzyć, na przykład przymrozki. Mam jednak uzasadnioną nadzieję i te zdjęcia i wspomnienia, a to już bardzo dużo.ceresnia2


14 Komentarzy

Drobiazgi

Dużo drobnych kwiatków zakwitło… Takie „niby nic” tworzące kolorowe dywaniki i urocze obramowania grządek.

drobiazgi3

Wczoraj wieczorem usiadłam przy kominku, a byłam tak przeziębiona i przez to drobne przeziębienie, lekki ból gardła, nieduży katar, niewielkie kołatanie w sercu i głowie tak zmęczona, że choć mieliśmy oglądać film, który lubię, zaczęłam przysypiać. Wreszcie było mi ciepło i poczułam się bezpiecznie.

drobiazgi1 kopia

Dziś w ogrodzie wiatr przenikał wiosenną kurtkę, docierał aż do skóry. Oglądając drobne kwiatki, przemarzłam na wskroś. A jednak poczułam wiosnę. Poznałam ją nie tylko po oszałamiającym zapachu ogromnego krzewu mahonii, ale i po drobiazgach- kolorowych wzorkach ułożonych z szafirków, żółtych kropkach mniszka na trawniku, wylewających się z rabat floksikach, czy ścielącej się pod siatką miodunce, pyszniących pod sosną fiołkach.

Święty Hieronim powiedział:

Nie należy odnosić się z lekceważeniem do rzekomych drobiazgów, bo bez nich nie może być rzeczy ważnych. 

drobiazgi2

To z nich zbudowany jest świat. I na pociechę jeszcze słowa błogosławionej

Nie potrafimy robić wielkich rzeczy – jedynie małe z wielką miłością. 

Niech będzie, że tak jest 🙂

Miodunkę, tak małą przecież, stosuje się leczniczo w dużym  uporczywym kaszlu, przy zapaleniu oskrzeli i płuc.

Po co malowaliśmy fiołki?: TU


8 Komentarzy

Ingerencja

Wiele lat temu zrobiliśmy ingerencję.

bazie6 kopia

Było sobie pole, którego nikt nie uprawiał, podmokłe jakieś, takie niewdzięczne, dużo krzaczorów i chwastów na nim… Wychodziliśmy, pogadaliśmy, ustaliliśmy, wydzierżawiliśmy i zasadziliśmy na nim wierzbę… ale nie jedną. Tysiące sadzonek wierzby energetycznej. Bowiem to była duża ingerencja/interwencja.

bazie8 kopia

Przez chwilę jeszcze walczyły z nią chwasty, ale teraz… rośnie sobie swobodnie, jest czym palić w piecach, wprowadziła się weń sarnia rodzina i mamy takie widoki:

bazie3 kopia

Czy ta ingerencja mogła być szkodliwa? Sarnia rodzina wydaje się mówić, że w żadnym wypadku

 


9 Komentarzy

Przed premierą

Tak wytrwale szukamy śladów wiosny, tak piękne robimy zdjęcia pojedynczym kwiatuszkom, że możemy przegapić to, co dzieje się naprawdę. A ona jeszcze nie nadeszła. A jest tuż przed premierą.

kruczkowskiego9

Tak jakby ptaki, drzewa, krzewy i kwiaty jeszcze próbowały swe role. Pod wpływem światła jedne rozsiadają się na gałęziach, inne rozwijają kielichy i pokrywają umęczoną zimą trawę i wydaje się, ze ta próba jest generalna, ale gdy tylko zacznie siąpić, a chmury zakryją słońce, wszystko to chowa się… nie wiadomo właściwie gdzie. Za kulisy? „Jeszcze nie”- szepce natura i ostrzega swoje dzieci co mniej odporne na mróz.

kruczkowskiego8

Ludzie też spacerują niechętnie. Tylko w jasne, słoneczne dni.

kruczkowskiego1 kopia

To etap wybierania miejsca do życia. Zastanawiania się.

kruczkowskiego6

kruczkowskiego7

Lada moment wiosna wybuchnie z całą siłą. Kolejny raz o tej samej porze. I niby co to za premiera, co za zaskoczenie, skoro sztuka jest grana od zarania dziejów? I Autor ten sam? Ale nie, po to jest Wielki Post, po to mijają lata. Kolejny raz wyreżyserujemy, zagramy ją  jeszcze inaczej. Niepowtarzalnie. Ta wiosna nie będzie podobna do innych. Niech będzie, może nie tyle piękniejsza, co lepsza.

kruczkowskiego4

 


14 Komentarzy

Życzę życia

W ogrodzie ciągle więcej śmierci, niż życia. Ale to się uporządkuje.

marzec2

Pewnie widać, że w ogrodzie ciągle więcej uschłych liści, patyków, resztek roślin. Nie jest łatwo powrócić do życia. Nawet, jak się przetrwało mroźną zimę. Nie jest łatwo żyć.

marzec1

Dlatego z przerażeniem czytam w internecie życzenia śmierci. A to życzenia śmierci dla młodego chłopca (i te się niestety spełniły, popełnił samobójstwo), a to dla niepełnosprawnych dzieci (po coś je matko rodziła), polityków, dziennikarzy czy teraz prezydenta, który dopiero co miał wypadek. Patrzę na wydawałoby się, zwyczajne, czasem ładne czy poczciwe z wyglądu twarze i nie mogę uwierzyć, że tak myślą, że tak piszą. I boję się, jak niewiele potrzeba, by zwykły i sympatyczny z pozoru człowiek zamienił się w bestię. Nie wiedzą, co czynią

W moim ogrodzie dostaniecie życzenia życia, nie – śmierci. Życzę wam miłości, nie- nienawiści. W moim ogrodzie przyroda przy pomocy życzliwych ludzkich dłoni, ciepła, słońca i… tak… przy pomocy grabi i innych narzędzi, wszystko uporządkuje. Wszędzie wtedy będzie tak

marzec3


4 Komentarze

Między

Między czym, a czym? Kiedy zostało zrobione to zdjęcie? Późną jesienią? Wczesną wiosną? W zimę?

miedzy

Cały ten czas, gdy ziemia nie tyle odpoczywa, co leży niby martwa, jest prawie nie do odróżnienia. Dla tej rośliny. Bo niebo i gwiazdy co chwilę coś zmieniają. Ludzie dostosowują do tego ubrania. Czasem śnieg popada. Można pewnego dnia poddać się, stanąć zmarwiałym, zastygnąć w bezruchu, a potem zdrewnieć i tak już pozostać przez wiele miesięcy czy lat. Jednak dobrze jest zawalczyć o powrót do życia. Wiosna nadchodzi, wczesna Wielkanoc.


8 Komentarzy

Kto dziś rozdaje karty?

Pracowałam w ogrodzie, na klęczkach oczywiście, rozmyślając trochę o II turze wyborów prezydenckich, a pracowało mi się dobrze, bo wokół aż roiło się od pomocników: pszczół, os, bąków, mrówek i innych trzmieli. To one teraz rozdają karty.

owady1

Maeterlinck w „Życiu pszczół” wspomina wizyty u przyjaciela: ” Często oprowadzał mnie po ogrodzie, pokazując szpalery, najróżniejsze klomby i trawniki powycinane i strzyżone, jak to było w modzie za czasów starego Catsa, poczciwego poety holenderskiego, arcyprozaicznego i płodnego jak królowa pszczół. Były tam gwiazdy, girlandy, festony, żyrandole, były drzewa owocowe i ostrokrzewy w kształcie kul, piramid, wrzecion i schodów, a bukszpany, czujne niby psy owczarskie, biegły wzdłuż grządek, by nie pozwolić kwiatom zapędzić się na ścieżki. Od niego nauczyłem się obserwować dzikie pszczoły, na które nie zwracałem nigdy uwagi, biorąc te niezawisłe miodziarki za zwyczajne muchy, naprzykrzone aroganckie osy, albo, co gorsza, za bezrozumne chrabąszczyki wszelkiego rodzaju”

owady2

Owady są wszędzie, trochę pogardzane, przeganiane ze sterylnych mieszkań. Przytruwane podczas oprysków. Zabijane przy okazji porządków. A tak dużo pracy wykonują wokół nas.  Radzę i Świętych i owadów nie lekceważyć. Niby ich nie widać, niby są oczywistością, a nie zagrożeniem, więc nie wydają się ważni. Są jednak bardzo pomocni i mają ogromną siłę.

owady3

Maurycy Maeterlinck tak pisze o pszczołach: ” Żadna żywa istota, nawet człowiek, nie doprowadziła w swym zakresie działania do tego, czego dokonała pszczoła w swoim, a gdyby zjawiła się na naszym globie istota zaziemska o inteligencji wyższej i spytała o przedmiot będący najdoskonalszym wyrazem logiki życia, trzeba by jej pokazać plaster miodu.

Ale nie wszystko w ulu stoi na tym poziomie. Zaznaczyliśmy już w ciągu tej pracy kilka błędów, kilka pomyłek, czasem oczywistych, a czasem znów zagadkowych i niepojętych. I tak- trudno nazwać doskonałością nadmiar bezczynnych samców, które niszczą ul i doprowadzają słabsze kolonie do upadku, dalej niebezpieczeństwo spowodowane partenogenezą, ryzykowność lotu miłosnego, nadmiar i nieobliczalność rojów, brak uczucia litości i brak współpracy poza ulem, a wreszcie monstrualne wprost i desperackie poświęcenie indywiduum dla społeczeństwa. Dodać by można jeszcze dziwną skłonność do magazynowania niezmiernych ilości pyłku kwiatowego, który w razie dłuższego i bezużytecznego przechowywania jełczeje, twardnieje, staje się zgoła bezużyteczny i zabiera tylko mnóstwo miejsca w plastrze

owady4

Jeżeli komuś jakiś fragment życia pszczół skojarzył się z polityką, niech tak będzie. Idą przecież wybory.


4 Komentarze

Kraina kwitnących drzew

Zachwycamy się kwitnącymi drzewami owocowymi. Szczególnie dużo jest ich na wsi. Wiśnie, czereśnie, jabłonie, śliwy… no wszystko kwitnie !

maj

Sadownicy sprawdzają prognozy pogody. Przymrozki akurat teraz, uszkodziłyby kwiaty. A to oznacza później brak owoców.

maj2

Na szczęście na razie prognozy mówią do minus 3- 4 stopni, ale przy gruncie i to nie na terenie całego kraju. Może się uda. Tak mało zależy tu od człowieka i jego wysiłku i dobrej woli.

maj3

maj4


5 Komentarzy

Pędy sosnowe od Kasi

Czy ja nie mam sosny w ogrodzie? Mam. Nie dość, że w ogrodzie mam, sosny rosną sobie w pobliskim lesie. Czy to ja zrobiłam syrop z pędów sosny ? Nie, skąd. Przyniosła mi go koleżanka – sąsiadka w prezencie.

sosna1

Powinno być tak, że mam ogromną wiedzę, a przy tym najlepsze pomysły, robię wszystko najszybciej i jeszcze doradzam, przynajmniej jeżeli dotyczy to roślin w moim ogrodzie. Ale na blogu jest tak, jak w moim życiu – ludzie dzielą się ze mną wiedzą, przemyśleniami i pracą na temat roślin, świata i Boga.

W trakcie imprezy- niespodzianki z okazji moich urodzin, rozległ się dzwonek.

– A to kto? – zdziwili się goście.

– A to kto? – zaniepokoiły się dzieci, bo wydawało im się, że wszyscy zaproszeni już dotarli.

Tylko ja byłam spokojna, bo dziwiłam się wszystkiemu, odkąd weszłam ze spaceru do domu. Jeden dzwonek więcej nie robił mi różnicy.

– Ten gość to prawdziwa niespodzianka- zażartowałam. Było mi radośnie i wesoło.

W progu stała niespodzianka z niespodzianką w dłoniach: moja koleżanka i sąsiadka, pachnąca jeszcze wycieczką do lasu, ze słojem pełnym pędów sosny przed chwilą dopiero zasypanych cukrem.

– To dla ciebie – objęła mnie i zaczęła składać życzenia.

I jak się nie ucieszyć? Jak tu być najmądrzejszą, najpilniejszą i najbardziej kreatywną ogrodniczką? No chyba, żeby mi, jak dawniej zalecano, popiół z sosny wsypać do wina, co dodawało mądrości i pewności siebie…

Pączki i młode pędy sosny zawierają olejek eteryczny, żywice, gorycze, garbniki i dużo witaminy C. Działają przeciwbakteryjnie, wykrztuśnie, moczopędnie i napotnie. Używa się je przy przeziębieniu, bólu gardła, kaszlu, a nawet przewlekłych, starych stanach zapalnych dróg oddechowych..Zbiera się w kwietniu i maju. W „Magii ziół” Andrzeja Skarżyskiego znalazłam przepis na syrop leśny:

„ 1 kg świeżych sosnowych pędów gotujemy przez 5 minut na wolnym ogniu w 3 l wody i odstawiamy na 10 dni, przecedzamy przez gęste płótno i powtórnie gotujemy, ale już z 1 kg cukru aż do gęstości miodu. Pijemy 3- 4 łyżki dziennie”. Syrop od Kasi to 0,5 kg opłukanych pędów sosnowych ułożonych ciasno w słoiku, przesypanych 0, 4 kg cukru.

Już po kilku dniach się wydziela. A jak pięknie pachnie, gdy uchyli się wieko słoika! Z pewnością to będzie najzdrowszy i najsmaczniejszy syrop sosnowy na świecie.

sosna2

A na koniec opowieść z „Gawęd o drzewach” M. Ziółkowskiej : Kiedy Pan Bóg stworzył polską ziemię i popatrzył na nią kontrolującym okiem, zauważył tu i ówdzie żółtą nagość suchych piasków, wypalonych słońcem, a tak łaknących wilgoci i roślinności, że aż ulitował się nad nimi w swoim dobrym sercu. I wtedy specjalnie dla nich (…) stworzył sosnę