grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


6 Komentarzy

Dwa liście klonu

Dwa liście klonu. Urodziły się, nie mając nawet świadomości, kiedy i gdzie. Zaraz, gdy zaczęły się rozglądać dookoła, zobaczyły- siebie nawzajem.

Czy to z wolnego wyboru, czy z lęku, czy z nagłego poczucia bliskości podczas porywistego wiatru, pewnego letniego dnia obiecały sobie, że już zawsze będą ze sobą. Tylko ze sobą. Może to i był ich wybór, skoro z tak wielu liści na gałęzi klonu, wybrały właśnie siebie? Może były na tyle dojrzałe, by to zrobić, skoro potrafiły dostrzec wyjątkowość tego drugiego liścia wśród wielu tak podobnych? A może to był przypadek. Szeptały do siebie czułe słówka, drżały na swój widok, szumiały wieczorem śpiewne kołysanki, osłaniały się przed deszczem, wypatrywały, gdy była mgła. I tak aż do jesieni…

Poczuły, że zaraz opadną. Czy się odnajdą? Czy będą szeleściły razem?

„Niech będzie Wola Twoja”- pomyślały jednocześnie. I kto wie, może tylko dlatego leżą dzisiaj obok.

lisciedwa

Jakże godne ukochania są wszystkie Jego dzieła, 
i zaledwie iskierką są te, które poznajemy. 
Wszystko to żyje i trwa na wieki 
i w każdej potrzebie wszystko jest Mu posłuszne. 
Wszystko idzie parami, jedno naprzeciw drugiego, 
i nie mają żadnego braku; 
przez jedno umacnia dobro drugiego, 

a któż się nasyci, patrząc na Jego chwałę? (Mądrość Syracha 42,22-25)

Dobrej niedzieli


16 Komentarzy

Studniówkowa sukienka

Nie jest łatwo być maturzystką. Nie jest łatwo być mamą maturzystki. Wyobrażam sobie, że nie jest też łatwo uczyć maturzystów.

Z jednej strony podjęcie ważnych w życiu decyzji: jaka uczelnia, jaki kierunek, jaki zawód? Dalsze tygodnie wyczerpującej nauki i żadnej gwarancji, ani teraz, ani w przyszłości. Z drugiej to przecież może być dobry czas: poznawania nowych, ciekawych dróg, podejmowania wyzwań, uczenia się przekraczania siebie, wytyczania granic, czy po prostu wielu przyjemnych przeżyć, które wspomina się całe życie.

sukienka

Dlatego tak krzepiący jest widok sukienki, która trochę wystaje z szafy, czekając na swój występ na studniówce. Kwietne motywy ma, co jest samo w sobie krzepiące zimą, ale… Niezależnie od tego, jak długo się ją wybierało, czy w tym roku były drogie, a może były tańsze i równie ładne, może inna firma oferowała je w niespodziewanie umiarkowanej cenie, może niektóre źle leżały „nie wiadomo dlaczego”, a dobrych było tylko kilka…Ta jedna została wybrana. I najważniejsze jest wbrew pozorom nie „jaka”, „za ile”, „skąd”, ale jaką zostanie wypełniona treścią. Tak, jak inne wybory maturzystki ( o czym myślę z optymizmem i nadzieją, bo wiem, że treść ta piękna jest 🙂