grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


7 Komentarzy

Trochę czasu

Na wieś dojechaliśmy ciemną nocą… Efekty swoich działań z tamtego tygodnia mogłam więc zobaczyć dopiero rano. Klomb między drzewami wyglądał niby porządnie.

Robert, siąkając nosem (alergia czy przeziębienie?) nieuważnie omiótł go wzrokiem

– Ładnie. Nie było aż tak dużych przymrozków, bo chyba wszystko przetrwało.

– Wszystko – powtórzyłam zrezygnowana- Wszystko oprócz tego, co sadziłam w deszczu.

Tydzień temu przemokłam w ciągu kilku minut, wkopując do ziemi wyhodowane przez siebie sadzonki.  Trochę za małe, trochę za wcześnie. Zostały po nich popalone mrozem niteczki.

– Czerwone szałwie… – przypomniał sobie mąż

– No. Czerwone.

Wiem o zimnych ogrodnikach i zimnej Zośce- świętych wzywanych w Polsce od wieków do obrony przed majowymi przymrozkami. Wiem, że nie jest to głupota, bo zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Obserwatorium Astronomiczne UJ  właśnie w dniach, których są patronami, a więc między 10 a 17 maja prawdopodobieństwo wystąpienia temperatury poniżej 0 stopni wynosi aż 34%.

Wszystko wiem, a jednak… Trochę za małe, trochę za wcześnie. Trochę czasu. Trochę cierpliwości.