grand Mader

Świat jest ogrodem, ogród jest światem


9 Komentarzy

Wielkanoc dzieje się

Wielkanoc dzieje się. Oto dowody 🙂

kurczaki2

Niby, co miało być pomalowane, pomalowano, poświęcono wszystko do poświęcenia, ale Mała Dziewczynka wraca z radością do tych, jakże zajmujących, dni i tematów. Wycinamy kurczaczki ze starego kalendarza, jajko. Pod okiem mamy Mała Dziewczynka koloruje je pracowicie, buduje ptaszkom gniazdko, rozmawiają o Świętach, potem o życiu, o Zmartwychwstaniu, znowu o rodzeniu się, o mszy świętej, o wykluwaniu…

Jajko jest przecinane, przypinana z tyłu kieszonka z kartonika, bo Mała Dziewczynka dba, żeby kurczaki mogły się jeszcze schować w skorupce, gdyby coś je przestraszyło tuż po wykluciu.

kurczaki2a

Mama Kasia przypomniała słowa biskupa Grzegorza Rysia: „Tymczasem znów jesteśmy na początku. Właśnie otwiera się przed nami okres pięćdziesięciu dni, które są nam dane po to, aby powoli i stopniowo rozeznawać co to znaczy, że On Zmartwychwstał.”

kurczaki3

Pomimo tego, że stare obowiązki powracają, czasem ciągnąc za sobą stare kłopoty, albo tworząc zupełnie nowe zmartwienia, patrzymy na świat inaczej. Zarażeni choć przez chwilę radością i nadzieją, a nie nieszcześciem i rezygnacją. Wielkanoc dzieje się.


14 Komentarzy

Zawilce

Czego życzył mi kuzyn Czarek i o spacerze po ogrodzie. Znaleźliśmy zawilce !

zawilce1

Roztoczyłam przed kuzynem Czarkiem wspaniały obraz spaceru wiejską drogą, potem przez las aż do ulubionej sąsiedniej miejscowości z kapliczką. Nie pozazdrościł

– Jeżeli myślisz, że spacer przez wieś to dobry pomysł, to ja wam życzę, żebyście wrócili zdrowi i nie za bardzo oblani. Wodą.

O, niech to ! Zapomniałam, ze ten poniedziałek jest nie tylko częścią obchodzenia Świąt Wielkiej Nocy i częścią króciutkich ferii, ale i Lanym Poniedziałkiem ! Spacer po drodze wiejskiej odpadał ! Zbyt zimno na oblewanie się kubłami zimnej wody. Przezornie zatrzymaliśmy się w ogródku. A tam kwitną zawilce ! O zawilcach cztery wiosny temu pisałam tak:

Wzięliśmy gościniec dla zaprzyjaźnionych mrówek… Tym razem do torebki trafiła resztka bezy i już można było wyruszać w drogę.

Weszliśmy w las, a tam…

Jak mogłam zapomnieć?

Droga usłana kwiatami, jak co roku o tej porze!

Natychmiast przypomniało mi się jedno z opowiadań Ewy Szelburg – Zarębiny. Czytałam je wszystkim moim dzieciom… A było o tym, że Wielkanocne dzwony, które witają Zmartwychwstałego, budzą też rośliny. Spod ziemi wychylają wtedy główki zawilce. Ścielą się na bezlistnych, suchych gałązkach, których pełno w całym lesie. Skromne, białe kwiatuszki chronią poranione i obolałe stopy naszego Pana. Chcą oszczędzić Mu dodatkowego bólu. A ja?

Zamyśliłam się.

– Z. czekaj! Pamiętasz to piękne opowiadanie?

– Mamo, pamiętam! – poczułam jego niecierpliwą łapkę w swojej – Chodźmy, mrówki czekają na prezent Wielkanocny. Ciekawe, jak sobie dają radę…

Anemone nemorosa L. swoją nazwę zawdziecza greckiemu słowu anemos, które oznacza wiatr. Jest „różą wiatrową, „wietrznikiem” z powodu swojej nietrwałości – zerwany zachowuje świeżość najwyżej dwa dni- i możliwej samopylności, gdy w pobliżu nie ma owadów. Zawilce same chronią się przed zrywaniem – są trujące i piekące i trzeba na nie uważać, choć dawniej były używane w medycynie ludowej, a teraz w homeopatii. Najpiękniej kwitną na terenie starych, wiekowych kompleksów leśnych.

Oprócz zawilców znaleźliśmy też biedronkę 🙂

zawilce2


2 Komentarze

Zbyt wcześnie

Gdy kwiat uschnie, zanim się rozwinie, zawsze pytam: „ Dlaczego ?” To jest dobre pytanie. Żonkile z supermarketu nie rozwinęły się do końca, bo zbyt długo leżały bez wody. 

uschle1

Córka wzięła je z półki i przyniosła do domu. Obcięłyśmy im końcówki, wsadziłyśmy do wody. Przedłużyłyśmy im życie tylko chwilę. Jeszcze przez trzy dni cieszyły nasze oczy. Miałyśmy nadzieję, że może jednak, że może się rozwiną, ale większość nie zdążyła.

Św. Zygmunt Szczęsny Feliński napisał:” Budowaliśmy z Apostołami przybytek na Taborze i wołaliśmy : dobrze nam tu być! A Pan wiedzie nas na Kalwarię.” Trumna z ciałem Mateusza, jego rodzice, bracia, babcia, przyjaciele i księża stali pod dużym napisem „ Ludzie spod krzyża” (tytuł cyklu z Gościa Niedzielnego wisi w bardzo widocznym miejscu kościoła , niedaleko ołtarza). Ten napis właściwie wystarczał za wszystkie słowa, a pomimo to słów padło bardzo dużo. Były dobre, wspierające, starały się żyjącym dać nadzieję. Człowiek to nie kwiat i jego życie nie kończy się wtedy, gdy umarł, nawet gdy umarł przedwcześnie. Jest Coś więcej… Święty napisał: „Pamiętajcie, że męka i śmierć trwają trzy dni tylko, a Zmartwychwstanie trwa na wieki”. Męka i strata boli.

uschle

Tylko pytanie „ dlaczego?”, „dlaczego właśnie on”, nie padło. Nie znajdziemy odpowiedzi.